U największej gwiazdy "Gry o tron" wykryto tętniaki mózgu. Konieczna była operacja

U największej gwiazdy "Gry o tron" wykryto tętniaki mózgu. Konieczna była operacja Źródło: screen z serialu "Gra o tron"

"Gra o tron" to jeden z najpopularniejszych seriali na całym świecie. Teraz jedna z jego największych gwiazd wyznała prawdę o swojej chorobie. Były momenty, kiedy prosiła, aby lekarze pozwolili jej odejść.

"Gra o tron" odniosła gigantyczny sukces, zarówno jako serial telewizyjny, jak i książki. Już niebawem pojawi się ostatni sezon tej epickiej telewizyjnej sagi, na co czekają miliony fanów na całym świecie. Jednocześnie właśnie teraz aktorka wcielająca się w jedną z głównych ról przedstawiła wszystkim historię swojej choroby, która zabija niemal jedną trzecią chorych.

"Gra o tron" bez niej nie byłaby takim samym serialem

Emilia Clarke wciela się w serialową matkę i opiekunkę smoków, czyli Daenerys Targaryen. Aktorka występuje w tej produkcji od pierwszego odcinka i wielu osobom ciężko sobie nawet wyobrazić kogoś innego w tej roli, która jest tak kluczowa dla całej produkcji. Jednak mało kto wie, że tuż po zakończeniu prac do pierwszego sezonu serialu Emilia wylądowała w szpitalu.

Wszystko zaczęło się, kiedy podczas jednego z treningów nagle bardzo mocno rozbolała ją głowa. Aktorka opisywała to, jakby jej mózg był ściskany przez elastyczną opaskę. Początkowo chciała przeczekać uciążliwy ból, ale z czasem stał on się nie do wytrzymania i postanowiła zgłosić się do szpitala.

 - Diagnoza była błyskawiczna: krwotok podpajęczynówkowy, wylew zagrażający życiu, spowodowany krwawieniem do przestrzeni okalającej mózg. Miałam tętniaka, pęknięcie tętnicy. Jak się później dowiedziałam, jedna trzecia przypadków kończy się śmiercią - mówiła w wywiadzie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU

Łącznie w 2011 roku aktorka przeszła aż 3 operacje mózgu, z czego już dwa lata później okazało się, że jej tętniak powiększył się dwukrotnie. W takiej sytuacji niezbędne były kolejne dwie operacje, z czego pierwsza z nich się nie powiodła. Emilia podczas swojego drugiego pobytu w szpitalu dochodziła do siebie znacznie dłużej, bo aż miesiąc. Z czego był taki czas, kiedy prosiła personel o to, aby pozwolili jej odejść.

 - Cierpiałam na afazję (red. utrata zdolności mowy). W najgorszych momentach nie chciałam żyć. Prosiłam personel medyczny, by pozwolili mi umrzeć... Moja wymarzona praca była skupiona na języku, na komunikacji. Bez tego byłam zgubiona. Po kolejnym tygodniu afazja jednak przeszła. Znów mogłam mówić - dodaje.

Gra o tron instagram.com

ZOBACZ TAKŻE:

  1. DRAMAT w M jak Miłość! Aktor wyrzucony z obsady za skandaliczne zachowanie
  2. Znana dziennikarka TVP została zamordowana przez swoją córkę. Ciało poćwiartowała na tysiąc kawałków. Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską
  3. Gwiazdor disco polo trafił do szpitala. Konieczna była operacja
  4. Julia Wieniawa szczerze o związku z 15 lat starszym mężczyzną. Baron będzie zły?
  5. Katastrofa smoleńska - nowe fakty. 2019 rok przyniesie rozstrzygnięcie?
  6. Martyniuk pojednał się z synem. W Wielkanoc przeżyją razem coś wyjątkowego

źródło: Onet

Następny artykuł