Kupił w Polsce mięso z zarażonego kurczaka, wygląda ohydnie. Zdjęcia tylko dla osób o mocnych nerwach

Kupił w Polsce mięso z zarażonego kurczaka, wygląda ohydnie. Zdjęcia tylko dla osób o mocnych nerwach Źródło: patolodzynaklatce.pl/ncbi.nlm.nih.gov

Gotowanie dla pana Sławomira okazało się nieprzyjemnym doświadczeniem. Kupił w znanym dyskoncie mięso, ale to, co zobaczył w środku sprawiło, że odechciało mu się jeść. Tylko dla osób o mocnych nerwach.

Gotowanie jest pasją dla wielu osób. Pan Sławomir z Błonia nie był pasjonatem, chciał jedynie ugotować sobie obiad. Udał się po kurczaka do jednego z największych polskich dyskontów spożywczych. Gdy rozkroił mięso, zobaczył coś, co zmroziło mu krew w żyłach. Odechciało mu się jeść na wiele godzin. Gdy nagłośnił sprawę, sklep polecił mu wyciąć to, co mu się nie podoba, i zjeść resztę.

Gotowanie okazało się katastrofą 

Pan Sławomir Stachlewski 22 stycznia kupił kurczaka w Biedronce. W trakcie przygotowywania posiłku rozkroił pierś z kurczaka i gdy zobaczył, co znajduje się w mięsie, zamarł. 

- Po rozkrojeniu piersi doznałem szoku oraz przeszła mi ochota na jedzenie na kilka godzin. W piersiach znajdowało się coś zielonego, włóknistego, jakby zagnieździł się tam „obcy” - napisał w poście na Facebooku. 

Mężczyzna udał się z reklamacją do sklepu, w którym kupił mięso, jednak na niewiele się to zdało. Gdy udał się do Sanepidu, też nie uzyskał żadnej pomocy. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Przynoszenie czegokolwiek z domu „do badania” nie ma sensu, bo taka „próbka” nie może być podstawą jakichkolwiek ustaleń, choć oczywiście może być podstawą do wszczęcia kontroli przez właściwy organ. Zakładam, że fotka nie jest zmontowana. Widać wyraźnie, że sprawa nie dotyczy sklepu, ale samej hodowli. Skarga powinna zostać natychmiast przyjęta, np. mailowo, z informacją, że zostanie przekazana właściwej instytucji, która nadzoruje produkcję drobiu, czyli Inspekcji Weterynaryjnej - wyjaśnił rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Popularna choroba mięsa

To co zobaczył pan Sławomir to bardzo popularny defekt na mięsie kurczaków. Nazywane jest to "chorobą zielonych mięśni". Problem ten jest związany ze sposobem hodowli kurcząt.Obecni zwierzęta są te karmione w taki sposób, żeby jak najszybciej rosły, a ich mięsień piersi(ulubiona część kurczaka u ludzi) osiągała jak największe rozmiary. Organizm zwierząt często nie radzi sobie z tak gwałtownym przyrostem mięśni, przez co są one niedokrwione i często obumierają, w wyniku czego przyjmują właśnie charakterystyczny zielony kolor. Choć zjedzenie zielonego mięsa nie spowoduje u nas żadnych negatywnych konsekwencji, ma ono jednak nieprzyjemną włóknistą konsystencję i nie wygląda apetycznie. 

Dzisiaj grzeje: 1. Mama włożyła najmłodsza córeczkę do piekarnika i włączyła go. Do sieci wyciekły zdjęcia
2. Dagmara poinformowała ze łzami w oczach. Rodzinny dramat gwiazdy

Zdjęcia tylko dla osób o mocnych nerwach.

uploaded

 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Przez tydzień codziennie piła zakwas z buraków. Efekty okazały się zaskakujące
  2. Organizatorzy konkursu w Willingen przekazali fantastyczną informację. Polacy mogą odetchnąć z ulgą
  3. Kinga Duda przyłapana, nagranie wyciekło do sieci. W kusej sukience zaczęła robić wyzywające show
  4. Okropnie się boi. Nowotwór zaatakował ukochaną aktorkę, ostatnie stadium choroby
  5. Gwiazda TVP, TVN i Polsatu spadła na samo dno. Choroba zabrała mu chęć do życia i wszystkie pieniądze, przeżył prawdziwy koszmar

źródło: Patolodzynaklatce, popularne.pl 

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News