Gospodarka UPADA, tak źle nie było od II WŚ. Wszystko przez jeden szczegół

Gospodarka UPADA, tak źle nie było od II WŚ. Wszystko przez jeden szczegół Źródło: fot. pixabay.com

Żyjemy w czasach dobrej koniunktury, rosnących zarobków i malejącego bezrobocia. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że siedzimy na bombie o opóźnionym zapłonie. Gospodarka upada, tylko jeszcze nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Chociaż wydaje się, że gospodarczo zarówno Polska jak i wiele innych państw świetnie sobie radzi, to w rzeczywistości tak źle z gospodarką nie było od II wojny światowej. Siedzimy na bombie o opóźnionym zapłonie, kiedy jednak wybuchnie, kryzys może być znacznie tragiczniejszy w skutkach, niż ten z lat 2008-2009.

Gospodarka jest na skraju przepaści

Obecna sytuacja wynika z faktu ogromnego zadłużenia sektora publicznego. Jak donosi międzynarodowa instytucja OECD, z grupy 33 najbardziej rozwiniętych państw tylko 17 obniżyło skalę długu publicznego do poziomu niższego, niż przed ostatnim kryzysem. Pozostałe państwa nieustannie dług publiczny powiększają. W Polsce zadłużenie sektora publicznego niedawno przekroczyło 1 bln zł i jest znacznie wyższe, niż przed ostatnim kryzysem. Sytuacja jest zatem taka, że póki gospodarka dobrze sobie radzi, koniunktura jest dobra, na to niebezpieczeństwo nikt nie zwraca uwagi. Wprawdzie w latach 2008-2012 i później gospodarki państw świata wprowadzały różne mechanizmy ratunkowe. Wiele z nich - jak na przykład zwiększenie wydatków publicznych - zamiast poprawić sytuację, jeszcze bardziej ją pogarszały. Także kraje, które wprowadzały politykę "zaciskania pasa", nie notują sukcesów i coraz bardziej się zadłużają. Według OECD od 2012 roku poziom zadłużenia w stosunku do PKB faktycznie maleje, jednak spadek jest zbyt wolny. W ubiegłym roku sektor publiczny zadłużony był na poziomie 73,7% w stosunku do PKB. W tym roku prognozuje się spadek poniżej 73%.

Krótkowzroczna polityka i kryzys za pasem

To jednak jest za mało. Na wolne tępo spadku poziomu zadłużenia wpływ mają m.in. niskie stopy procentowe. Państwa są zachęcone do obfitego zadłużania się w związku z niskim kosztem takiej działalności. OECD wylicza, że tylko najbardziej rozwinięte gospodarki światowe zadłużone są na kwotę 10,5 bln dolarów. Ponadto spada zadłużenie sumaryczne wszystkich gospodarek, ale są państwa, w których dług publiczny nieustannie rośnie. Do takich należy między innymi Polska. Polityka taka ma poważne wady, przede wszystkim zaś jest krótkowzroczna. Jeśli znów doszłoby do krachu na giełdach lub wzrostu oprocentowania stóp, nagle mogłoby się okazać, że całe państwa są niewypłacalne. A jak wiemy z doświadczenia, taki krach może zostać wywołany przez nawet najdrobniejszy ruch na giełdzie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Potężny cios Rosji w Polskę! Nasza gospodarka mocno ucierpi
  2. Gospodarka Polski oficjalnie ostro zahamowała, mamy dane
  3. Kaczyński: "Gospodarka może zwolnić, byleby wdrożyć moją wizję Polski"
Następny artykuł