Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego. Kilka dni temu odbył się jej pogrzeb. Teraz jej bliscy ujawniają straszne fakty z jej przeszłości.

Oficjalną przyczyną zgonu Agnieszki Kotulanki był wylew. Aktorka przez wiele lat zmagała się ze straszną chorobą alkoholową, która zrujnowała jej karierę i życie.

ZOBACZ TAKŻE: Ujawniono po latach. Przez „Klan” Kotulanka straciła wszystko co kochała

Agnieszka Kotulanka odrzucała pomoc bliskich

Z jej nałogiem nie mogli pogodzić się najbliżsi aktorki, którzy próbowali ją wyrwać ze szponów uzależnienia. Chcieli, by poszła na odwyk, jednak tak się nie stało.

– Zarówno koledzy, produkcja serialu, jak i rodzina bardzo starali się jej pomóc. Ale osoby z tak zaawansowanym stadium choroby po prostu nie chcą wsparcia. Zamknęła się w sobie psychicznie i fizycznie. W swoim domu i swojej psychice – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami Laura Łącz.

ZOBACZ TAKŻE: Kotulanka miała córkę i syna. Kim są jej dzieci?

Tylko czekali na jej sygnał

W 2013 roku producenci serialu „Klan” definitywnie zakończyli współpracę z Agnieszką. Jej postać została uśmiercona. Jerzy Bończak, aktor i reżyser, który był blisko związany z aktorką, powiedział, jak próbował jej pomóc.

– Ponad rok temu przez telefon złożyłem jej propozycję pracy, bo tylko taki kontakt z nią miałem. Chciałem jej pomóc i zrobić z nią spektakl, w którym miała grać główną rolę. Powiedziałem: Agnieszka, jak będziesz gotowa, to tylko czekam na twój sygnał, żeby rozpocząć realizację. Niestety się nie doczekałem. Nie nalegałem, bo w takich sytuacjach nie należy nalegać. Nie wiem, dlaczego odrzucała pomoc – powiedział Bończak.

ZOBACZ TAKŻE: Przez pierwszego męża Kotulanka musiała uciekać z kraju

Czy Igrzyska w Pjongczang to porażka polskich sportowców?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

"M jak miłość": Jak zmieniły się gwiazdy serialu [ZDJĘCIA]


Nadzwyczajna kasta? Internauci drwią z wyroku ws. sędziego Topyły [MEMY]