Gorzka prawda o Kotulance. Jej bliscy ujawniają straszne fakty

Gorzka prawda o Kotulance. Jej bliscy ujawniają straszne fakty Źródło: fot. Facebook / @Agnieszka Kotulanka

Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego. Kilka dni temu odbył się jej pogrzeb. Teraz jej bliscy ujawniają straszne fakty z jej przeszłości.

Oficjalną przyczyną zgonu Agnieszki Kotulanki był wylew. Aktorka przez wiele lat zmagała się ze straszną chorobą alkoholową, która zrujnowała jej karierę i życie. ZOBACZ TAKŻE: Ujawniono po latach. Przez „Klan” Kotulanka straciła wszystko co kochała

Agnieszka Kotulanka odrzucała pomoc bliskich

Z jej nałogiem nie mogli pogodzić się najbliżsi aktorki, którzy próbowali ją wyrwać ze szponów uzależnienia. Chcieli, by poszła na odwyk, jednak tak się nie stało. – Zarówno koledzy, produkcja serialu, jak i rodzina bardzo starali się jej pomóc. Ale osoby z tak zaawansowanym stadium choroby po prostu nie chcą wsparcia. Zamknęła się w sobie psychicznie i fizycznie. W swoim domu i swojej psychice – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami Laura Łącz. ZOBACZ TAKŻE: Kotulanka miała córkę i syna. Kim są jej dzieci?

Tylko czekali na jej sygnał

W 2013 roku producenci serialu "Klan" definitywnie zakończyli współpracę z Agnieszką. Jej postać została uśmiercona. Jerzy Bończak, aktor i reżyser, który był blisko związany z aktorką, powiedział, jak próbował jej pomóc. - Ponad rok temu przez telefon złożyłem jej propozycję pracy, bo tylko taki kontakt z nią miałem. Chciałem jej pomóc i zrobić z nią spektakl, w którym miała grać główną rolę. Powiedziałem: Agnieszka, jak będziesz gotowa, to tylko czekam na twój sygnał, żeby rozpocząć realizację. Niestety się nie doczekałem. Nie nalegałem, bo w takich sytuacjach nie należy nalegać. Nie wiem, dlaczego odrzucała pomoc – powiedział Bończak. ZOBACZ TAKŻE: Przez pierwszego męża Kotulanka musiała uciekać z kraju Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News