Jak donosi portal dziennikpolski24.pl w Makowie Podhalańskim doszło do absurdalnej sytuacji gdzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska odmówił miejskim władzom dotacji na ocieplenia budynków gminy z uwagi na niewystarczające uzasadnienie dotyczące tego w jaki sposób ocieplona ściana wpłynie na równouprawnienie kobiet i mężczyzn.

Władze gminy starały się o datację 2,6 mln złotych na remont magistratu, miejskiej biblioteki, domu kultury oraz szkół podstawowych w Makowie, Białce i Żarnówce. Z uwagi na wysokie koszty gmina zwróciła się o dotację zewnętrzną do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Ogromne jednak zdziwienie pojawiło się na twarzach gminnych władz gdy trafiła do nich decyzja odmowna a jako powód podano zbyt małe „odniesienie się do równości płci i stosunków bilateralnych”.

Zdziwieni urzędnicy nie widząc związku równouprawnienia płci z ocieplaniem ścian odwołali się od decyzji odmownej, NFOŚ ponownie przeanalizował wniosek i tym razem dotację przyznał słowem jednak nie wspominając o co chodziło z równouprawnieniem w poprzedniej decyzji.

Witold Maziarz, rzecznik Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, sugeruje, że powód odmowy dotacji mógł być zwykła pomyłką, podkreśla jednak, że jego instytucja równouprawnienie traktuje bardzo poważnie więc być może we wniosku faktycznie trzeba było wykazać, że strona wnosząca o dotację też ma takie wartości.

źródło: dziennikpolski24.pl

...

Zobacz również