Dramatyczna historia ze szpitala ginekologicznego. "Leżę cała we krwi, a tu nagle wchodzi ksiądz"

Dramatyczna historia ze szpitala ginekologicznego. "Leżę cała we krwi, a tu nagle wchodzi ksiądz" Źródło: flickr.com/JeffAdair

Ginekolog jest lekarzem, u którego podczas wizyty pacjentki powinny czuć się wyjątkowo komfortowo i bezpiecznie. Niestety rzeczywistość wydaje się być zdumiewająco bolesna, o czym na własnej skórze przekonała się Paulina. Kiedy przebywała w wyjątkowo intymnej sytuacji, do sali wtargnął niepożądany gość, a konkretnie ksiądz.

Każdy ginekolog wie, że na pierwszym miejscu w jego pracy powinno znajdować się dobro pacjentek. W tym spektrum mieści się jak najbardziej komfort psychiczny i fizyczny, który powinien być zachowany w przypadku leczonych kobiet. Historia Pauliny pokazuje, że ta zasada niestety nie zawsze jest zachowywana. 

Ginekolog był jej ostatnią deską ratunku. W bardzo intymnej sytuacji do sali wtargnął ksiądz

Sytuacja Pauliny była bardzo poważna. Trafiła ona do szpitala im. Świętej Rodziny z ciążą pozamaciczną. W związku z tym zapadła decyzja o usunięciu jej jednego z jajowodów.

- Wykupiłam sobie prywatny pokój, aby móc być tam sama. Leżałam tam cała obolała, zakrwawiona i nie życzyłam sobie tam widzieć nikogo poza personelem medycznym - opowiada Paulina w rozmowie z portalem naTemat.

Podczas przebywania na pododdziale patologii ciąży, czyli takim, w którym intymność jest zdecydowanie priorytetowa, była wręcz nachodzona przez miejscowego kapelana.

- Dla mnie ta sytuacja była bardzo krępująca. Leżałam cała we krwi. A tu nagle słyszę - puk, puk - i cyk za klamkę, wchodzi sobie ksiądz. Jak gdyby nigdy nic. I zaprasza do modlitwy. A weź ty człowieku idź sobie stąd! Chcę tu być sama! Nie chcę, żeby mi tu jakiś obcy mężczyzna przyłaził! - opowiedziała zrozpaczona kobieta.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Paulina podkreśla, że przebywała wówczas w wyjątkowo krępującej sytuacji. Ksiądz nie czekał nawet na jakąkolwiek odpowiedź, tylko wszedł na salę "jak do siebie".

- Nawet nie miałam szansy, żeby zdążyć się czymkolwiek okryć. Przepraszam za szczegółowy opis, ale ja w tym momencie - zgodnie z zaleceniem lekarza - wietrzyłam moją ranę po zabiegu, aby szybciej się goiła - czytamy w jej wyznaniu na portalu naTemat.

Historia Pauliny jest bardzo bolesna, ale jak się okazuje, takie sytuacje zdarzają się nagminnie. Potwierdził to w jednym ze swoich facebookowych wpisów dziennikarz Tomasz Michniewicz.

- Byłem niedawno przy różnych okazjach na trzech różnych oddziałach położniczych trzech warszawskich szpitali. Na wszystkich zauważyłem, że ksiądz wchodzi nieproszony do sal poporodowych oraz pokojów na patologii ciąży z ofertą wsparcia i komunii (...) Czyli, innymi słowy: obcy mężczyzna, nie lekarz, nie pracownik medyczny, nie położnik, wchodzi bez pytania do pokoju obcej kobiety w najbardziej intymnym okresie jej życia - napisał na swoim profilu na portalu społecznościowym.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Co się dzieje? Magda Gessler bardzo schudła. Przestała jeść TEN produkt. Dietetycy złapali się za głowę!
  2. Agnieszka Fitkau-Perepeczko z partnerem. Jest od niej o 41 lat młodszy! Nie uwierzycie kim jest!
  3. Jaka to melodia bez Janowskiego stacza się na dno. Dzisiejszy odcinek przelał czarę goryczy
  4. Tak wygląda grób Pawła Adamowicza. Zamordowany prezydent został pośmiertnie uhonorowany
  5. Mama rocznego chłopca odwróciła się tylko na 14 sekund. Wtedy stało się coś strasznego
  6. TVN poinformowało o strasznej śmierci. Zginęła, potrącona przez karetkę

Źródło: naTemat

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News