Kilkaset tysięcy Polaków – tylu jest pokrzywdzonych w tej sprawie. Każdy kto chciał, mógł uzyskać dostęp do ich PESELu. Prokuratura postawiła pierwsze zarzuty osobom odpowiedzialnym za ten ogromny wyciek.

Latem do prokuratury trafiło zawiadomienie z Ministerstwa Cyfryzacji o pobieraniu przez kilka kancelarii komorniczych dużych ilości danych z bazy PESEL. W śledztwie ustalono, że w kancelarii komornika Rafała W. dochodziło do nieprawidłowości w związku z dostępem do danych.

ZOBACZ TAKŻE: Wszyscy myśleli, że to stan wyjątkowy. Zbada to prokuratura

Dane transferowali nocą

Okoliczności, w których pobierano dane – m.in. transferowanie ich pakietami nocą, jednoznacznie wskazywały na popełnienie przestępstwa. Przez to kilkaset tysięcy Polaków miało poważny problem. Osoby nieupoważnione, zatrudnione w kancelarii korzystały z aplikacji ŹRÓDŁO, przez którą miały dostęp do danych ponad 350 tys. osób z rejestru PESEL.

ZOBACZ TAKŻE: Zajął ciągnik sąsiadowi dłużnika, sprzedał go i wywołał ogromną aferę. Ten komornik nadal pracuje

Cztery osoby zatrudnione w kancelarii usłyszały już zarzuty. Samemu komornikowi Rafałowi W. zarzuca się przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podejrzanym grozi od 2 do 10 lat więzienia.

Źródło: warszawa.onet.pl

Jak wyglądała Marta Kaczyńska w dzieciństwie? 10 interesujących faktów z jej życia

Po czym poznać, że jesteś wyjątkowo inteligentny? Oto 10 cech!

...

Zobacz również