Gigantyczny sukces Polaka! Nasz rodak to największe utrapienie Starbucksa

Gigantyczny sukces Polaka! Nasz rodak to największe utrapienie Starbucksa

Wiele czynników wpływa na smak pitej przez nas kawy. Jednym z nich jest... miejsce, w którym się ją pije. Wie o tym dobrze Adam Ringer, współwłaściciel Green Cafe, którego kawiarnie są największym problemem zagranicznych sieci.

Adam Ringer, którego wspólnicy odsprzedali swoje udziały, nie traci zapału do prowadzenia kawiarni. Nawet w obliczu wzrastającej konkurencji takiej jak Starbucks czy Costa. Rywalizacja międzynarodowymi gigantami udaje mu się dlatego, że trafnie określił potrzeby polskich i europejskich klientów. Słynny Starbucks nie cieszy się u nas taką popularnością, ponieważ prezentuje zupełnie inną tradycję picia kawy. Green Cafe to dla właścicieli najsłynniejszej kawowej sieciówki prawdziwe utrapienie. - Kawiarnia w tej części Europy wywodzi się z tradycji wiedeńskiej. Ciasta, torty… Przed wojną Warszawa była pełna takich miejsc. Nawet po wojnie była taka tradycja. Telimena, którą teraz mamy w sieci, była otwarta cały czas od 1949 roku kiedy odbudowano Krakowskie Przedmieście - mówi Ringer. Równolegle, Starbucks nastawiony jest na szybki odbiór kawy. Jak przytoczył Ringer w wywiadzie dla innpoland.pl, 80 procent klientów sieciówki rozmawia tylko z baristą. W tym samym czasie aranżacja Green Coffe nie tylko służy relacji kupującego z obsługą (niski bar) ale również dostosowuje się do klientów. - Klienci są różni i mają różne potrzeby i trzeba przyciągnąć ich na różne sposoby. Na przykład u nas jest mleko sojowe bez dopłaty. W skali całego biznesu, to śmieszny koszt, a otwieramy się na nowe grupy. Dobrym przykładem jest też sytuacja z darmowym WiFi - tłumaczył Adam Ringer. Inną formą, w jakiej lokale przystosowują się do klientów, jest ich strefowość. Kawiarnie sprzyjają różnym czynnościom. Można w nich odpocząć, porozmawiać, popracować lub pouczyć się. - Musi być strefa szybkich spotkań, strefa wygodnej pracy z komputerem, strefa sof, strefa samotnego kontemplowania. Bo kawiarnia jest jednym z nielicznych miejsc, w których respektowane jest gapienie się na innych ludzi - mówi Ringer.  

Następny artykuł