Roman Giertych jest przerażony i bardzo zaniepokojony. Polityk uważa, że państwo zostało sparaliżowane w ciągu roku, a następnym etapem kryzysu będzie coś znacznie gorszego. Giertych zapowiada bowiem rozlew krwi.

Roman Giertych nie ma wątpliwości i jest przerażony.

– Po wczorajszej nocy pod Sejmem nie mam wątpliwości, że następnym krokiem będzie broń gładkolufowa w rękach policji i rozlew krwi. Roześmiana twarz Jarosława Kaczyńskiego, który uciekał wczoraj w rządowej limuzynie, świadczy tylko o jego chorobie psychicznej. Kto w tak poważnej sytuacji, którą mamy obecnie w Polsce, ma ochotę na śmiech? Staczamy się. W ciągu roku Kaczyński doprowadził do paraliżu najważniejszych organów państwa.

Giertych obwinia również prezesa Prawa i Sprawiedliwości o wywołanie chaosu prawnego.

– W ciągu roku Jarosław Kaczyński doprowadził do sytuacji, w której cały porządek prawny kraju się chwieje. Staczamy się. I to się stało w zaledwie rok. Co zrobi Kaczyński? Mam nadzieję, że się cofnie, że wróci do umowy społecznej, którą jest Konstytucja, która chroni w Polsce wszystkich, także władzę. Inaczej za chwilę pod Sejmem będzie stało nie 20, a 500 tys. ludzi. I co zrobi? Wyda rozkaz, by strzelać? Kto ten rozkaz wykona? Sytuacja jest bardzo, bardzo poważna.

...

Zobacz również