Impreza zorganizowana przez Romana Giertycha wśród internautów już zdobyła przydomek „epickiej”. Sam gospodarz zwany obecnie „królem melanżu” postanowił w końcu skomentować całą sprawę.

Balanga, na którą Magda Gessler przyleciała helikopterem, nie przypadła do gustu sąsiadom prawnika. Według relacji świadków do willi w czasie trwania imprezy kilkukrotnie przyjeżdżała policja.

Roman Giertych nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. Z jego słów wywnioskować można, że wręcz pęka z dumy ze zorganizowania tak „epickiego melanżu”.

Paparazzi przerwali balangę, wzywając policję, bo im było za głośno, ale była super impreza. Nie wymknęło się nic spod kontroli. Żadnego mandatu nie dostałem – zapewnia Roman Giertych.

Według przedstawicieli stołecznej policji jednak się wymknęło. Poinformowali oni, że znany mecenas dostał pouczenie za nieprzestrzeganie zasad ciszy nocnej. Sam zainteresowany twierdzi jednak, że kompletnie nie pamięta, by rozmawiał z funkcjonariuszami.

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy była policja, rozmawiali z kimś innym – zapewniał Roman Giertych w Radiu ZET.

Całe zajście niesamowicie bawi internautów. Wielu żałuje, że nie zostało zaproszonych. Ich zdaniem impreza musiała być naprawdę „gruba” skoro gospodarz nie pamięta nawet wizyty policji.

Nie wie czy była policja? Pewnie po prostu nie pamięta… – zadrwił jeden z internautów.

źródło: Radio Zet

ZOBACZ TAKŻE

https://www.youtube.com/watch?v=vNnoORL0N-0

...

Zobacz również