Polskę rozsadziło! Gigantyczna afera, w panice niszczą komputery

Polskę rozsadziło! Gigantyczna afera, w panice niszczą komputery Źródło:

To może być jedna z największych afer finansowych we współczesnej Polsce. Pojawiają się nowe dowody w sprawie firmy GetBack. Wszystko wskazuje na to, że prezes zarządu firmy celowo ukrywał dowody w sprawie i niszczył wiele komputerów służbowych, by ukryć informacje o fałszerstwach.

Afera dotycząca firmy GetBack ma niebywałe rozmiary. Firma windykacyjna GetBack przebojem wkroczyła na rynek finansowy w Polsce. Masowo przekonywała inwestorów do dotowania jej znacznymi kwotami. Wszystko wskazuje na to, że firma oszukała wszystkich - inwestorów, maklerów, a nawet rząd. I mowa o kwocie znacznie poważniejszej, niż ta w przypadku afery Amber Gold. Chodzi nawet o 2,5 mld zł!

Prezes firmy GetBack ukrywał dowody i niszczył komputery

Jak informuje portal RMF24.pl, prezes firmy został już dyscyplinarnie zwolniony. Firma robi wszystko, żeby nie być kojarzoną z Konradem Kąkolewskim. Dlatego podjęto decyzję o dyscyplinarce. Chodzi o to, aby nie płacić mu pensji w okresie wypowiedzenia. Ponadto złożono zawiadomienie do prokuratury. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wydała we wtorek komunikat, z którego wynika, że spółka fałszowała dokumenty, by instytucjom państwowym jawić się jako stabilna finansowo. Okazuje się, że Kąkolewski, jeszcze jako prezes, miał niszczyć służbowe komputery, by ukryć dowody fałszowania dokumentów. Według nowego zarządu spółki prezes miał zniszczyć aż 6 służbowych maszyn. Miały na nich znajdować się dowody fałszowania kluczowych dokumentów.

CBA bada sprawę. To ogromna afera

Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza nie tylko dokumenty GetBacku, ale także innych firm powiązanych z prezesem Konradem Kąkolewskim. Zabezpieczane są tam komputery. Chodzi między innymi o to, czy z GetBacku nie wyprowadzano pieniędzy do innych firm. Jedna ze spółek powiązanych z Kąkolewskim mieściła się w tym samym budynku, co GetBack. Agenci CBA wkroczyli tam we środę. Afera GetBacku wybuchła stosunkowo niedawno. Okazuje się, że firma windykacyjna od samego początku mogła finansować maklerów giełdowych, by przekonywali oni do inwestowania w spółkę. Ponad 9 tys. inwestorów wykupiło obligacje firmy na kwotę ok. 2,5 mld. Potem okazało się, że firma jest niewypłacalna. Przez miesiące jej działania na rynku nie wykazały tego jednak żadne służby związane z kontrolą finansów. Spółka oszukała także nowe organy stworzone przez Prawo i Sprawiedliwość do kontroli rynku. Teraz badane są między innymi okoliczności tego, jak firma wymknęła się kontrolerom. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Wyciekły skandaliczne listy! Mateusz Morawiecki jest SZANTAŻOWANY, wiemy przez kogo
  2. Seksafera w PiS musiała się tak skończyć. Poseł w rozpaczy
  3. Wiemy skąd PLAGA POŻARÓW wysypisk w Polsce! Będzie mega afera!
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News