Birgfellner ukarany przez prokuraturę. Nie stawił się na przesłuchaniu

Birgfellner ukarany przez prokuraturę. Nie stawił się na przesłuchaniu Źródło: screen/Onet News

Gerald Birgfellner jest jedną z najważniejszych postaci w aferze związaną ze spółką Srebrna. Austriacki biznesmen spiera się z Jarosławem Kaczyńskim, jednak jego zachowanie może powodować zdziwienie obserwatorów. Mężczyzna nie stawił się na przesłuchaniu, choć od dawna znał jego termin.

Gerald Birgfellner został wezwany do złożenia wyjaśnień w sprawie afery ze spółką Srebrna. Biznesmen sam ma status poszkodowanego, w związku z czym jest zobowiązany do opowiedzenia prokuraturze o wszystkim, co wie w sprawie. 

Mężczyzna miał stawić się na przesłuchaniu, jednak dwukrotnie nie pojawił się w budynku prokuratury. Z tego powodu z pewnością czeka go kara, o czym poinformowali już sami śledczy.

Gerald Birgfellner nie stawił się na przesłuchaniu

- Dbając o sprawność czynności procesowej, jaką jest przesłuchanie zawiadamiającego, prokurator referent sprawy próbował ustalić z pełnomocnikiem zawiadamiającego Geralda B., adwokatem Romanem Giertychem, dogodny dla biznesmena termin przesłuchania. Próby te nie przyniosły rezultatu - mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie.

Próby skontaktowania się z Romanem Giertychem, adwokatem Austriaka, nie dały pożądanego skutku, bowiem okazało się, że mężczyzna nie odbiera telefonu. Próby nawiązania kontaktu z jego kancelarią również nie przyniosły rezultatu, bo ona także nie potrafiła połączyć prokuratury ani z samym adwokatem, ani z biznesmenem.

Gerald Birgfellner stara się z jakiegoś powodu uniknąć kontaktu z prokuraturą, za co otrzyma karę. Dowiedzieliśmy się, że w związku z utrudnianiem przebiegu śledztwa za każdą z dwóch nieobecności podczas przesłuchań mężczyzna otrzymał 3000 złotych grzywny. 

Gerald Birgfellner unika prokuratury?

- Prokurator doręczył Geraldowi B. wezwanie do stawiennictwa na przesłuchanie w dniach 21 i 22 lutego 2019 r. Wezwanie zostało wysłane na adres, który wskazał sam biznesmen. Mimo to Gerald B. się nie stawił - podkreśla Łapczyński.

Nie wiadomo, czy zostanie ustalony trzeci termin przesłuchania, jednak póki co wygląda na to, że Austriak unika kontaktu ze służbami. Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa sam mężczyzna, dlatego namierzenie go jest wyjątkowo utrudnione. To właśnie z tego powodu prokuratura próbowała najpierw dotrzeć do jego adwokata, jednak i to nie przyniosło efektów.

 

źródło: Niezależna

Następny artykuł