Wojciech Jaruzelski stracił młodość w paskudnym miejscu. Zdjęcia mrożą krew w żyłach

Wojciech Jaruzelski
Pixabay @endphp
Reklama
Wstecz

1 z 9

Dalej

Wojciech Jaruzelski z pewnością należy do najbardziej kontrowersyjnych postaci najnowszej historii Polski. Ocena jego osoby dzieli nasze społeczeństwo w równie wielkim stopniu co współczesne wydarzenia na scenie politycznej. Niektóre wydarzenia mogły mieć wpływ na ukształtowanie jego charakteru. Trzeba przyznać, że w młodości życie go nie oszczędzało. Spędził ją w naprawdę ponurym miejscu, gdzie niełatwo o przetrwanie. Przedstawiamy zdjęcia z obszarów, w których się wychowywał i przerażające fakty na ich temat.

Wojciech Jaruzelski jest odpowiedzialny za wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku. To on stanął wówczas na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w tym mrocznym okresie sprawowała faktyczną władzę w PRL. Słuszność podjętych przez niego decyzji stanowi przedmiot zażartych dyskusji polityków, historyków, a także pozostałych politycznie zaangażowanych obywateli.

Gdy mowa o tak istotnych, a jednocześnie budzących silne emocje postaciach, często pojawia się pytanie o czynniki, które wpłynęły na ich osobowość w odległej przeszłości. W przypadku autora stanu wojennego trudno pominąć okres jego młodości, gdy wraz z rodziną został zesłany na Syberię. Wywodzący się z polskiego ziemiaństwa Wojciech Jaruzelski nie mógł liczyć na specjalne traktowanie w radzieckim łagrze, gdzie musiał ciężko pracować przy wyrębie tajgi.

Generał pochodził z rodziny szlacheckiej i ziemiańskiej herbu Ślepowron. Ród wywodzi się z pogranicza Mazowsza i Podlasia. Korzeniami sięga przełomu XV i XVI wieku. Nie uczęszczał do szkoły powszechnej, po pierwszym dniu edukacji poprosił rodziców o kontynuowanie nauki w domu. Niedługo po jego prośbie został zatrudniony dla niego prywatny nauczyciel. Od 1933 roku Wojciech Jaruzelski uczęszczał do gimnazjum prowadzonego przez zakon marianów na warszawskich Bielanach, a jego edukacja była sporym obciążeniem dla budżetu domowego. We wczesnej młodości był bardzo religijnym i dobrze zapowiadającym się uczniem.

Po wybuchu II wojny światowej jego rodzina uciekała w kierunku wschodnim. W momencie agresji ZSRR na Polskę Jaruzelscy przebywali w jednym z majątków w powiecie lidzkim. W związku z atakiem ze wschodu postanowili wrócić do Trzecin. Ostatecznie kierując się w kierunku Litwy, w nocy z 22 na 23 września przekroczyli w okolicach Kopciowa granicę z Litwą. Tam mieszkali w różnych miejscowościach w majątkach polskich rodzin. Po okupacji Litwy przez Armie Czerwoną i zagarnięciu przez ZSRR cała rodzina postanowiła wrócić na tereny okupacji niemieckiej. Ostatecznie matka, obawiając się, że przy przekroczeniu granicy może dojść do rozdzielenia rodziny, zdecydowała o pozostaniu na Litwie. 14 czerwca 1941 roku zostali deportowani na Syberię.

Jego przygoda z wojskiem rozpoczęła się w 1943 roku, kiedy został wezwany przez radziecką Wojskową Komendę Uzupełnień w Bijsku. Dostrzeżono w nim kandydata na oficera i nakazano czekać. Ponownie został wezwany 19 lipca tego samego roku. Otrzymał skierowanie do Szkoły Oficerskiej 1 Korpusu Sił Zbrojnych w Riazaniu. Nie był to jednak zaciąg ochotniczy, a radziecki pobór do wojska. Udało mu się wtopić w tłum kandydatów, dzięki czemu ukrył swoje szlacheckie pochodzenie. Został skierowany do 1 batalionu piechoty, dowodzonego przez kapitana Kostriuko. Przydzielono go do karabinów maszynowych, mimo to nie przejawiał większego zainteresowania przedmiotami wojskowymi, a wyniki, które uzyskiwał, były przeciętne.

Jako wyjątkowo traumatyczne przeżycie z tamtych czasów należy wskazać śmierć jego ojca. Jak wynika z relacji reżyser Anny Teresy Pietraszek, aby go pochować, 19-letni wówczas Wojciech Jaruzelski musiał ukraść deskę oraz sznur. Za ich pomocą musiał przetransportować ciało ojca w miejsce, gdzie nie zostanie rozszarpane przez dziką zwierzynę i nie utonie w błocie.

To właśnie okres spędzony przez przyszłego generała na Syberii stał się przyczyną noszenia przez niego charakterystycznych ciemnych okularów. Z powodu tego nieodłącznego elementu jego wizerunku w epoce PRL mówiło się o jego domniemanym pokrewieństwie z legendarnym aktorem Zbigniewem Cybulskim. Prawda na temat szkieł generała nie miała niestety nic wspólnego z anegdotami lub plotkami. Podczas pobytu w jednym z najchłodniejszych regionów świata nabawił się ślepoty śnieżnej. Schorzenie to ma swoje źródło w uszkodzeniu wzroku na skutek odbijania promieni słonecznych od bardzo jasnych powierzchni (np. pokrywy śnieżnej).

Wojciech Jaruzelski musiał ciężko przeżyć zesłanie na Syberię. Przedstawiamy zdjęcia miejsc, które odwiedził, oraz fakty na temat jego pobytu i podróży po tych cieszących się wyjątkowo złą sławą wśród Polaków obszarach Rosji.

Kliknij "Następna Strona".

Następna strona