Tomasz Mackiewicz i jego ostatnie chwile. Wstrząsające doniesienia!

Himalaista
Screenshot Youtube.com/Uwaga! TVN (archiwum prywatne W. Mackiewicza)
Reklama
Wstecz

1 z 9

Dalej

Tomasz Mackiewicz był polskim himalaistą, który przegrał walkę z żywiołem i odszedł w styczniu tego roku. Z pewnością spełnił marzenie, zdobywając szczyt na Nanga Parbat, ale niestety przypłacił je życiem. Przedstawiamy wstrząsające doniesienia na temat ostatnich chwil tej feralnej wyprawy.

Emocje 28 stycznia były mieszanką radości i zawodu dla wszystkich osób zaangażowanych w akcję ratunkową na Nanga Parbat. Francuzka, Élisabeth Revol, została ocalona i przekazana w bezpieczne miejsce przez himalaistów, Adama Bieleckiego i Denisa Urubko. Organizatorzy akcji ratunkowej stwierdzili, że nie są w stanie dotrzeć do jej partnera we wspinaczce, polskiego himalaisty Tomka Mackiewicza. Utknął on na wysokości ponad 7000 metrów.

Po przybyciu do bazy Nanga Parbat wieczorem 27 stycznia, Urubko i Bielecki wyruszyli w szaleńczym tempie. Himalaiści pokonali Mur Kinshofera - trudny i niebezpieczny nawet przy normalnych warunkach i świetle dziennym - w niesamowity sposób. Wykazując się nadludzką siłą, przy 40-stopniowym mrozie prędko dotarli we wskazane miejsce.

Bielecki, Urubko i Revol schodzili przez całą noc, aż do rana. Piotr Tomala i Jarosław Botor - dwaj inni członkowie ekipy ratowniczej z polskiej wyprawy K2 - zaopatrzyli ich w sprzęt medyczny w  obozie, gdzie śmigłowiec ostatecznie był w stanie wylądować i zabrać wszystkie pięć osób i przetransportował je do Skardu. Stamtąd Revol została zabrana do Islamabadu w celu hospitalizacji. Miała rozległe odmrożenia.

Tymczasem stało się jasne, że możliwość uratowania Tomka Mackiewicza bez narażenia życia innych ratowników była niemożliwa. Śmigłowce rankiem 28 stycznia wyleciały po raz ostatni, ale nie były w stanie pokonać więcej niż 6000 metrów. Do czynników związanych z trudną decyzją zaniechania akcji ratunkowej dla Mackiewicza należy zaliczyć jego agonalny stan, kiedy Elisabeth go opuściła, i zbliżającą się burzę. Ludovic Giambiasi, francuski wspinacz i partner podczas podróży Revol, napisał: "To są okrutne fakty. Tomek, kochamy cię."

Wraz z redakcją Pikio postanowiliśmy przyjrzeć się całej tej tragedii. Oto ostatnie chwile, jakie przeżył polski himalaista przed śmiercią.

Następna strona

Komentarze 0

Ocena artykułu