Rodzice trzymali w rękach zwłoki nowo narodzonego synka. Kiedy się z nim żegnali wydarzyło się coś nieprawdopodobnego

Syn urodził się martwy
youtube.com/Johnson's Baby U.S.
Reklama
Wstecz

1 z 12

Dalej

Syn urodził się martwy

Syn pary urodził się martwy. Małżeństwo, które przez wiele lat starało się o dziecko, usłyszało od lekarzy straszną diagnozę - niewyczuwalny puls, brak odgłosu bicia serca. Wszystko wskazywało na to, że mamę i tatę czeka trudne pożegnanie z dzieckiem. Chwilę wcześniej urodziła się siostra zmarłego chłopca, a zarazem córka pary - z nią było wszystko w porządku. Ten poród i uczucia z nim związane nie należały do najłatwiejszych, również dla obecnych na porodówce lekarzy i pielęgniarek.

Kate i Ogg byli małżeństwem od wielu lat. Długi czas starali się o dziecko, a kiedy los sprawił, że na USG zobaczyli dwa maleństwa, nie posiadali się z radości. Zawsze marzyli o wesołej gromadce. Kate zaczęła bardzo o siebie dbać, a jej ciąża była wręcz wzorowa. Tym bardziej rodzice zaniepokoili się, kiedy nastąpił przedwczesny poród.

Lekarze uspokajali Kate, że w przypadku bliźniaków i ciąż mnogich wczesny poród to nic szokującego. Trafiła przecież pod dobre skrzydła. Jej tragedia rozpoczęła się wtedy, kiedy po urodzeniu córki w jej ramiona trafił martwy syn. Jamie, bo tak miał mieć na imię, był wątły, zimny i przelewał się przez dłonie. Lekarze byli zgodni - serce nie biło, nie było pulsu - dziecko nie żyje. Rodzice musieli się pożegnać z tak wyczekiwanym Jamie'm.

Mama trzymała go cały czas na swojej piersi, a jej mąż zdjął koszulę i okrył syna, by ogrzać go choć trochę. Masowali jego zimne ciało i cały czas do niego mówili - opowiadali, jak mocno go wyczekiwali, że czeka na niego nowo narodzona siostra. W końcu rozemocjonowana i zrezygnowana mama krzyknęła: "Obudź się!". Nagle Jamie drgnął.

Lekarze puścili tę uwagę mimo uszu i kazali żegnać się z synem. Emocje mogły wpłynąć na rodziców na tyle mocno, że wydawało im się, że martwe dziecko się poruszyło. Kiedy jednak Jamie otworzył oczy i złapał swojego ojca za palec, nie było już żadnych wątpliwości. Lekarze stali jak wryci, ponieważ to niemożliwe z medycznego punktu widzenia, by dziecko po tak długim czasie bez funkcji życiowych, nagle podjęło pracę serca.

Podejrzewa się, że bicie serca matki i ogrzewanie malucha przez ubranie, ciało i dłonie pomogło przywrócić jego krążenie. Jamie musiał spędzić w inkubatorze jeszcze kilka tygodni, zanim ponownie poczuł ciepło swojej mamy. Od tych wydarzeń minęło już 5 lat, a Jamie wraz z siostrą rośnie jak na drożdżach.

Kliknij "Następne zdjęcie", aby zobaczyć, druzgocące zdjęcia z chwil, gdy rodzice myśleli, że ich synek nie żyje oraz momentu, w którym jego serduszko odzyskało bicie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Mężczyzna raz na pół roku wymienia żarówkę i dostaje za to 80 tys. zł. Jednak to nie jest takie proste, jak się wydaje
  2. Wyszło na jaw, jak naprawdę Marta Kaczyńska żyje na co dzień. Wielu może się mocno zdziwić
  3. Jego zwłoki znaleziono w lesie. Uwielbiany bohater "M jak Miłość" nie żyje

Źródło: Lolmania

Następna strona