Po wybudzeniu ze śpiączki kobieta spojrzała w lustro i zalała się łzami. Widok był niezwykle bolesny, zdjęcia mówią same za siebie

Autor Patryk Korzec - 31 Grudnia 2019

Śpiączka zrujnowała życie tej kobiety. Courtney Waldon miała 27 lat. Była szczęśliwa, miała męża i śliczną, malutką córeczkę. Nic wówczas nie zapowiadało tragedii, którą przyjdzie jej przeżyć. Niestety los boleśnie ją doświadczył. Po wybudzeniu ze śpiączki mogła jedynie zalać się łzami.

Courtney Waldon mieszka w stanie Georgia, a jej historia może wywołać dreszcze na całym ciele. Uwielbiała spędzać czas z ukochanym mężem oraz uroczą córeczką. Pewnego dnia wspólnie bawili się przy ognisku, jednak nagle stało się coś dziwnego. Z niewiadomych powodów jej mąż dolał do ognia benzyny, co wywołało wybuch.

W wyniku eksplozji kobieta doznała bardzo dotkliwych poparzeń obejmujących niemalże 40% jej ciała. Natychmiast trafiła do szpitala, gdzie podjęto decyzję o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farmakologicznej. W czasie jej śpiączki lekarze przeprowadzili liczne operacje, starając się jej pomóc. Jednak żaden z zabiegów nie przyniósł spodziewanych rezultatów.

Jej poparzone ciało zostało zdeformowane, a gdy została wybudzona i spojrzała w lustro, zalała się łzami. W niczym już nie przypominała ślicznej, roześmianej kobiety sprzed wypadku. Śpiączka stała się dla niej czasem, w którym musiała pożegnać się z dawnym życiem.

Jakby tragedii było mało, mąż zdecydował się odejść od niej i zostawić ją samą z malutką córeczką.

Kliknij "Następna strona" aby przekonać się, jak śpiączka diametralnie zmieniła życie tej biednej kobiety.

Zobacz także:

  1. Straciła fortunę na "poprawieniu" swojego wyglądu. Serce się kraje, kiedy się zobaczy, jak wyglądała jeszcze do niedawna
  2. Przez miesiąc piła codziennie po 3 litry wody. Efekt jest porażający
  3. 80-latek wziął ślub z 12-latką. Ostatnie zdjęcie z ich nocy poślubnej jest nie do opisania
  4. 7 początkowych objawów raka płuc. Pierwsze zmiany widać na twarzy
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News