Oficjalnie oświadczył się plastikowej lalce, już niedługo będzie ślub. Ich wspólne zdjęcia odbierają mowę

Ślub z lalką
instagram/yurii_tolochko
Reklama
Wstecz

1 z 8

Dalej

Oświadczył się plastikowej lalce

Ślub to szczególne chwile w życiu każdej zakochanej pary, do których przygotowują się przez wiele miesięcy. Ustalenie terminu, wybranie sali weselnej, zaproszenie gości i oczywiście wybranie sukni i garnituru - to wszystko wymaga od narzeczeństwa sporego zaangażowania i wkładu finansowego, jednak w końcu czego nie robi się z miłości? No właśnie, mówi się, że miłość jest ślepa i to na wielu płaszczyznach. Zakochani do szaleństwa niekiedy nie dostrzegają wad u drugiej połówki lub zakochują się w kimś, kto jest daleki od "ideału", za którym od zawsze podążali. Historia, którą za chwilę Wam opowiemy, to doskonały dowód na to, że zauroczyć można się nie tylko w każdym, ale i we wszystkim. 

Ślub "pary" z powyższego zdjęcia jest coraz bliżej. Ceremonia została zaplanowana na koniec tego roku i, choć można wysnuć, że te kilka miesięcy nie powinno wywierać na nich presji w przygotowaniach, to fakt, że organizacja spoczywa tylko na barkach mężczyzny może go niepokoić. Niestety, 34-letni Jurij Tolochko, kulturysta z Kazachstanu, nie może liczyć na wsparcie ukochanej, a to dlatego, że jest ona plastikową lalką. 

Choć brzmi to dość absurdalnie, a wielu z Was zapewne twierdzi, że wszystko jest jedynie żartem, szczegóły ich miłosnej historii nie pozostawiają złudzeń, że tych dwoje połączyło niezwykłe uczucie. 34-latek poważnie traktuje swoją wybrankę, dlatego z oświadczynami wcale nie zwlekał długo. Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak doszło do poznania tych dwoje, czy jak wygląda ich codzienność, koniecznie zajrzyj dalej.  

Kliknij "Następna strona", by dowiedzieć się więcej. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Na strychu dziadka znalazł tajemniczy kufer. Jego zawartość zaparła mu dech w piersiach
  2. Najpiękniejsze kreacje na Oscarach 2020. Polki zabłysnęły na czerwonym dywanie, ciężko oderwać wzrok
  3. Legenda disco polo walczy o życie. Wylądował na ulicy, nie ma nóg ani pieniędzy

Następna strona