Nazywali go szaleńcem, kiedy usłyszeli, że z rodziną zamieszka w autobusie. Ale wchodząc do środka i patrząc na wnętrze palili się z zazdrości

Rodzina przeprowadziła się do autobusu
Facebook @endphp
Reklama
Wstecz

1 z 13

Dalej

Nazywali go szaleńcem, jak usłyszeli, że z rodziną zamieszka w autobusie. Ale wchodząc do środka i patrząc na wnętrze palili się z zazrdrości

Rodzina miała spore problemy finansowe, ale ojciec znalazł zaskakujące rozwiązanie. Odpowiedzią na ich trudną sytuację nie było wyprowadzenie się do wynajmowanego mieszkania, ale stworzenie sobie domu, który nie wymagałby aż tak wielkiego nakładu finansowego. Gdy oznajmił wszem i wobec, że wraz z najbliższymi wyprowadzą się do autobusu, niektórzy przewracali oczami. Mężczyzna w renowację pojazdu włożył jednak tyle serca i wysiłku, że teraz wszyscy im zazdroszczą, a efekty każdego zachwycają.

Tom Grantham i Kylie Barnes padli ofiarami kryzysu mieszkaniowego w Wielkiej Brytanii. Na Wyspach Brytyjskich bardzo trudno teraz znaleźć miejsce, na które kogokolwiek byłoby stać, a jako młode małżeństwo z dziećmi ta para nie miała wcale łatwiej. Zamiast jednak się poddać i zamieszkać chociażby u rodziców, postanowili wziąć sprawy we własne ręce.

Wybrali autobus, który niegdyś przejeżdżał obok ich domu. To nie był tylko sentymentalny wybór - stary pojazd oferowany był w bardzo przystępnej cenie, która nie przekraczała 1500 funtów. Dzięki temu mogli resztę oszczędności włożyć w renowację i przystosowanie pojazdu jako przestrzeni mieszkalnej. Ich wysiłki z zapartym tchem śledzili krewni i sąsiedzi. Nie wszyscy byli przekonana, że para odniesie sukces, ale Tom się nie poddawał. To, co udało mu się osiągnąć, zapiera dech w piersiach.

Stary autobus stał się magicznym miejscem, w którym rodzina może spędzać ze sobą czas, a także do woli podróżować. Dzieci pary mają dzięki temu szansę zobaczyć kawałek świata bez potrzeby inwestowania kroci ze strony rodziców - wystarczy, że wsiądą "do domu" i na mapie wybiorą kolejny przystanek. W autobusie znajduje się też łazienka i kuchnia, co oznacza, że rodzina tak naprawdę nie potrzebuje robić żadnych dłuższych postojów - wszystko da się zrobić na miejscu.

- Musiałem wszystko rozebrać. Z autobusu pozostał tylko jeden metalowy szkielet, ale cieszę się, że udało mi się go przekształcić - powiedział mediom dumny ojciec, którego wysiłek pozwolił jego rodzinie prowadzić niekonwencjonalny tryb życia.

Kliknij "Następna strona", aby zobaczyć, jak wyglądał autobus tuż po przemalowaniu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Byliśmy dzisiaj na grobie Pawła Adamowicza. Widok jest po prostu smutny, mamy zdjęcia
  2. Brak gustu, wstydu i kultury. Tak wczoraj wyglądały "cmentarianki", aż oczy bolą od patrzenia
  3. Smutny widok. Tak wygląda grób Agnieszki Kotulanki w Święto Zmarłych

źródło: webniusy

Następna strona