Bolesne traumy gwiazdora Ranczo. Stracił żonę, odszedł z pracy

Ranczo
Kadr z serialu "Ranczo"
Reklama
Wstecz

1 z 9

Dalej

Ranczo to jeden z najbardziej lubianych polskich seriali. Opowiada o prozie życia mieszkańców wsi Wilkowyje. Aktor grający w tej produkcji boryka się z niezwykle trudnymi problemami w swoim życiu. W piątek (18 stycznia) skończył 91 lat. Oto tragedie, którym musi stawić czoło.

Franciszek Pieczka urodził się i wychował na wsi Godów na Górnym Śląsku. Jego rodzice Waleria i Franciszek brali udział w powstaniach śląskich. Pochodził z wielodzietnej rodziny i był najmłodszy. Przed wybuchem II wojny światowej udzielał się jako organista w kościele i pracował jako rolnik. Jego zamiłowanie do aktorstwa rozpoczęło się bardzo wcześnie. Już jako mały chłopiec wędrował kilka kilometrów pieszo, żeby móc obejrzeć film w kinie.

Po wojnie postanowił przenieść się do Warszawy, gdzie rozpoczął wymarzone studia aktorskie na PWST. Po raz pierwszy wystąpił w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze. Znany jest głównie z produkcji "Czterej pancerni i pies", "Quo vadis" i "Ranczo". Przed swoimi 90. urodzinami żartował: "Jeżeli w stawach nic nie skrzypi tak mocno, że tego mikrofony nie złapią, to można być dalej aktorem".

Franciszek Pieczka wcielił się w rolę Stanisława Japycza, pierwszoplanową postać serialu "Ranczo", oraz w postać drugoplanową w produkcji "Ranczo Wilkowyje". Japycz to człowiek w podeszłym wieku, mąż Michałowej, której skradł serce na stare lata. Jest też stałym bywalcem ławeczki przed wiejskim sklepem spożywczym, na której razem z kolegami pije tzw. mamroty, czyli tanie wina. Mieszkańcy Wilkowyi uważają go za nestora wsi. Jego bardzo łagodne usposobienie i doświadczenie życiowe budzi zaufanie jego młodszych kolegów z ławeczki, którzy radzą się go w ważnych kwestiach. Większość widzów pokochała aktora właśnie za tę rolę.

Pieczka kończy 18 stycznia 91 lat. Wielu ludzi uważa, że jest on jednym z ostatnich wielkich polskich aktorów. Stracił najbliższą osobę ze swojego otoczenia. Przez to odczuwa samotność. Czas wcale nie przynosi mu ulgi i ukojenia. Doświadczył w swoim życiu wielu dramatów, z których do tej pory nie może się podnieść. Oto, z czym boryka się Franciszek Pieczka. (Przewiń stronę w górę i kliknij "NASTĘPNE".)

Następna strona