Poruszająca historia miłości Tomasza Mackiewicza. Szokujące fakty

tomasz mackiewicz
Youtube.com/tomasz mackiewicz
Wstecz

1 z 9

Dalej

Tomasz Mackiewicz był podróżnikiem, wyczynowcem i himalaistą. Osobą, która nie potrafiła długo ustać w miejscu. Ciągnęło go do ekstremalnych regionów świata. Jego ostatnia podróż nie skończyła się dobrze, w konsekwencji której zmarł podczas wyprawy na szczyt Nanga Parbat. Przedstawiamy poruszającą historię z życia polskiego himalaisty, która wyciśnie łzy z każdego.

Tomasz Mackiewicz zawsze kwestionował rzeczywistość. Wiele rzeczy mu doskwierało, trudno było mu osiągnąć pełnię szczęścia. Robił, co mógł, żeby zaakceptować otaczający go świat. Jedną z rzeczy, która mu na to pozwalała były podróże. Czasem w samotności, gdzie miał idealne warunki do refleksji i odetchnięcia, czasem w towarzystwie dobrych przyjaciół, którym mógł się wyżalić. W jego życiu nie zawsze panował taki spokój, jakim chciał się otaczać, przebywając na łonie natury. Podróżował z wielu powodów. Według niektórych chciał uciec od trudnej przeszłości. Była to swoista forma terapii. Przełomowe momenty w jego życiu zmieniły go nie do poznania, przez co jego tragedia wydaje się jeszcze smutniejsza, ponieważ miał jeszcze przed sobą całe życie.

Tomasz Mackiewicz rozwiódł się przed laty z żoną Joanną. Wcześniej spodziewali się dwóch synów, bliźniaków. Jednak los zgotował im koszmar, na jaki nie zasłużyli. Okazało się, że jedno dziecko zmarło w łonie matki. To był cios, na jaki kompletnie nie byli przygotowani, nie mogli się z tym pogodzić. W późniejszym czasie para rozwiodła się, a Tomasz związał się nieformalnie z inną kobietą, Anną Solską, z którą miał córkę Zoję. Para wspólnie wychowywała syna Anny z poprzedniego związku.

Tomasz Mackiewicz miał wiele powodów, żeby żyć. Jego przedwczesna śmierć była tragedią, która nie powinna się wydarzyć. Wielu fanów podróżnika nadal nie potrafi zrozumieć, dlaczego tak się stało. Był przygotowany do wyprawy na szczyt Nanga Parbat, w końcu to było jego siódme podejście. Wiedział czego się spodziewać, mimo to górski szczyt okazał się zbyt niebezpieczny. Tomasz Mackiewicz kochał życie i była to miłość, która inspirowała wielu ludzi. Oto historia jego wędrówki, która powoduje, że łzy napływają do oczu.

Kliknij “Następna strona”.

Następna strona