Przerażony pies ukrywał się w starym, brudnym fotelu. Weterynarz odkrył, jak straszną tajemnicę skrywa poturbowane zwierzę

pies w fotelu na stacji paliw
kochamy zwierzaki
Reklama
Wstecz

1 z 11

Dalej

Pies w starym fotelu

Pies znalazł tymczasowe schronienie w okolicach stacji benzynowej. Na swoje legowisko wybrał sobie brudny, popękany fotel, porzucony przez niezidentyfikowanych ludzi. Informacja o wynędzniałym, chorym czworonogu dotarła do wolontariuszy jednej z pomagających zwierzętom organizacji. Od razu wysłano na patrol kilku ochotników.

Pies o tragicznej przeszłości

Pies drzemał w fotelu, gdy wolontariusze fundacji Reggie's Freinds dotarli na miejsce. Zwierzak drżał ze strachu i wycieńczenia. Mimo to pozwolił nieznajomym podejść do siebie. Ratownicy nazwali go imieniem Aniken. Przy bliższej inspekcji ciała czworonoga znaleźli wielkie rany, w które wdała się infekcja. Wtedy nie wiedzieli jeszcze, że pies nie jest zwykłym bezdomnym zwierzęciem, a jego przeszłość skrywa potworną tajemnicę. Zawieźli go do weterynarza, który zajął się obrażeniami Anikena. na podstawie psich urazów lekarz wysnuł prawdopodobną teorię, którą od razu podzielił się z wolontariuszami prozwierzęcej organizacji. 

- To jeden z gorszych przypadków, jaki kiedykolwiek widziałem. Uważam, że Aniken służył jako psia przynęta. Psią przynętą jest zwierzę, które służy jako trening dla psów biorących udział w nielegalnych walkach - orzekł lekarz.

Dowodem na uczestnictwo zwierzęcia w nielegalnych walkach okazała się pozbawiona uzębienia szczęka psa. Zęby zostały mechanicznie wyrwane, by uniemożliwić Anikenowi obronę przed agresorami - zmuszanymi do uczestnictwa w psich potyczkach, szczutymi na niego czworonogami. Zwierzak służył jako żywy worek treningowy w przestępczej organizacji, czerpiącej korzyści materialne z walk psów. Wolontariusze z Reggie's Friend nie wierzyli, że można było zrobić coś tak potwornego słodkiemu, spokojnemu Anikenowi.

Pies na rekonwalescencji

Pies spędził kilka dni na zwierzęcym oddziale ratunkowym. Najpierw zjednał sobie ochotników organizacji, która odnalazła go w starym fotelu, potem podbił serca personelowi kliniki weterynaryjnej. Od jednej z pielęgniarek otrzymał swoją pierwszą w życiu zabawkę. Pluszowy słoń najpierw zadziwił nieprzyzwyczajonego do domowych luksusów psa. Potem stał się ulubieńcem zwierzaka. Aniken powoli dochodzi do siebie po traumatycznych doświadczeniach. Jego obrażenia zabliźniają się, a zwierzak cieszy się coraz lepszym zdrowiem. Stan Anikena poprawił się na tyle, że przetransportowano go do domu zastępczego. Tam pies poczeka na adopcję.

Kliknij "Następna strona", by zobaczyć miażdżące serca zdjęcia z akcji ratunkowej psiaka oraz to, jaką niebywałą metamorfozę przeszedł, gdy spotkał na swojej drodze dobrych ludzi. Okazało się, że jest przepięknym zwierzakiem!

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mężczyzna od dawna planuje idealne zaręczyny. Boi się, że jeden szczegół może zrujnować jego zamiary
2. Nie żyje legendarna dziennikarka. Przegrała walkę z nowotworem
3. TVP: Rozbiły się dwa autokary pełne małych dzieci

źródło: kochamy zwierzaki

Następna strona