Straciła fortunę na "poprawieniu" swojego wyglądu. Serce się kraje, kiedy się zobaczy, jak wyglądała jeszcze do niedawna

Operacja plastyczna, zmiana kobiety
archiwum prywatne
Wstecz

1 z 11

Dalej

Medyczne uzależnienie czy droga do samoakceptacji?

Jedna operacja plastyczna nie wydaje się niczym groźnym, w szczególności, gdy jej celem jest pozbycie się wieloletniego kompleksu. Poprawić można dosłownie wszystko i chyba nie ma na świecie lekarza specjalizującego się w dziedzinie medycyny estetycznej, który przeżyłby szok, słysząc prośbę pacjenta. O wiele większe zdziwienie może budzić to, jak często pacjent decyduje się korzystać z tego typu zabiegów i jak wiele postanawia poprawić. Nie brakuje osób, które udowodniły, że szybko można się w tym zatracić, a nasza bohaterka jest kolejnym tego przykładem.

Pierwsza operacja plastyczna często niesie za sobą kolejną, a ta następną i następną. Nie jest w tym nic niepokojącego o ile dana osoba wie, kiedy powiedzieć "stop". Mowa oczywiście o tzw. korekcyjnych zachciankach, a nie licznych zabiegach estetycznych wymuszonych przez potworny wypadek. O ile we wszystkim zachowa się zdrowy rozsądek, zachowuje się również zdrowie organizmu. Chyba nie trzeba wspominać, że liczne ingerencje w wygląd mogą nieść za sobą niepożądane skutki. 

Fulvio Pellegrino, z powyższego zdjęcia, urodził się jako chłopiec, ale od samego początku czuł się źle w swoim własnym ciele. Wiedział, że nadejdzie dzień, gdy będzie mógł zostać kobietą i jak sobie wymarzył, tak też się stało. Nim jednak do tego doszło w wieku 24 lat poznał swoją obecną żonę, z którą nie układało mu się najlepiej. Mężczyzna lubił się przebierać i zwyczajnie wcielać w płeć żeńską. Po 16 latach wyznał ukochanej prawdę o swojej płci, a ku jego zdziwieniu ta postanowiła go we wszystkim wspierać. 

Fulvio sprzedał wszystko, co tylko mógł, a pozyskane pieniądze przeznaczył na cztery operacje piersi, dwie liposukcje, operację zmiany kształtu nosa oraz 150 zastrzyków powiększających usta. Operacji estetycznych nie było końca, aż w końcu mężczyzna zaczął przypominać monstrum, a nie kobietę. Rodzina odwróciła się od niego, a otoczenie zaczęło wyśmiewać. Już jako Fulvia bardzo przeżył brak akceptacji i odtrącenie na tyle mocno, że nie pojawił się nawet na pogrzebie ojca. 

Dziś zmaga się nie tylko z szykanowaniem, ale i długami, do których doprowadziły go liczne zabiegi. Żona wciąż trwa przy Fulvii i pilnuje, by nie przeznaczył wszystkich oszczędności na kolejne "poprawki". Aż trudno uwierzyć, że jeszcze do niedawna był przystojnym, zdrowym i normalnie wyglądającym mężczyzną. Widząc teraźniejsze i stare zdjęcia, ciężko uwierzyć, że to rzeczywiście ta sama osoba. 

Kliknij "Następna strona", by zobaczyć, jak dziś wygląda Fulvia i jak wyglądała kiedyś. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 7 początkowych objawów raka płuc. Pierwsze zmiany widać na twarzy
  2. Przez miesiąc piła codziennie po 3 litry wody. Efekt jest porażający
  3. 80-latek wziął ślub z 12-latką. Ostatnie zdjęcie z ich nocy poślubnej jest nie do opisania   
Następna strona