Chora na nowotwór kobieta wzięła ślub w szpitalu. Po kilkunastu godzinach jej męża spotkała największa tragedia

Nowotwór
.
Wstecz

1 z 7

Dalej

Nowotwór, na który cierpiała Heather był złośliwy i agresywny. Mimo wszystko zakochani postanowili się pobrać, a ich ceremonia była jedną z najbardziej wzruszających. Po kilkunastu godzinach od zawarcia związku małżeńskiego wydarzyło się największa tragedia. Czytając historię zakochanej pary nie da się nie płakać.

Nowotwór jest największą zmorą społeczeństwa. Każdego roku mnóstwo ludzi umiera w wyniku tej choroby. Dla niektórych diagnoza jest niczym wyrok śmierci. Kobieta usłyszała o swojej strasznej chorobie w dniu, w którym zaręczyła się ze swoim ukochanym. To był dla niej bardzo emocjonujący dzień. Z jednej strony nieopisana radość, z drugiej z kolei ból i rozpacz.

Para spotkała się na zajęciach tańca swingowego w 2015 roku i szybko się w sobie zakochała. 23 grudnia 2016 roku, Dave oświadczył się Heather. Ich chwile szczęścia niestety nie trwały zbyt długo. Pięć dni po usłyszeniu pierwszej diagnozy, kobieta usłyszała jeszcze gorsze wieści: jej rak był złośliwy i agresywny.

Para planowała wziąć ślub 30 grudnia 2017 roku, ale ponieważ pojawiły się przerzuty, wiedzieli, że będą musieli przyspieszyć ceremonię. 22 grudnia, prawie dokładnie rok po oświadczynach Dave’a, Heather, została jego żoną, leżąc w szpitalnym łóżku w otoczeniu rodziny i przyjaciół.

- Była zdecydowana poślubić swoją bratnią duszę - wyznaje przyjaciółka chorej.

Jej ciało było tak osłabione, że nie było pewności, czy na pewno uda jej się wziąć udział w ceremonii w szpitalnej kaplicy. To, co wydarzyło się później, wstrząsnęło wszystkimi. Przygotujcie chusteczki.

Kliknij Następna Strona, żeby dowiedzieć się więcej. 

Następna strona