Milionerzy: Szokujące kulisy programu. Widzowie nie mieli o tym pojęcia

Hubert Urbański
Youtube.com/@tvnpl
Wstecz

1 z 13

Dalej

Milionerzy to jeden z najpopularniejszych teleturniejów w Polsce. Show jest oglądane przez miliony osób, co sprawia, że wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. W proces przygotowania zaangażowanych jest mnóstwo różnych pracowników. Hubert Urbański i cała ekipa ciężko pracują, aby wszystko odbyło się według planu. Jak wyglądają kulisy programu?

Teleturniej "Milionerzy" zawsze musi być starannie przygotowany, gdyż widzowie oczekują większych emocji z każdym kolejnym pytaniem. Szczegóły takie jak odpowiednie ujęcia z kamer, podejście prowadzącego do uczestników czy reżyseria wpływają na niepowtarzalną atmosferę widowiska. To niezbędne dla producentów, aby zachować wysoką oglądalność.

Niestety, w każdym programie zdarzają się wpadki, które twórcy przegapili podczas finalizowania prac. Zdarzyło się, że zaznaczono poprawną odpowiedź, ale system uznał ją za błędną. Miało to miejsce w przypadku pytania dotyczącego wynalazcy maszyny parowej. Zawodnik zaznaczył, że był nim James Watt, ale na zielono podświetliło się Charles Algernon Parsons. Uczestnik początkowo został wyeliminowany, aby chwilę później wrócić do gry. Na szczęście za kulisami były osoby, które odpowiednio zareagowały.

Kolejnym krępującym wydarzeniem był odstęp czasowy pomiędzy odcinkami. Dwa miesiące przerwy sprawiły, że Hubert zapuścił bujną brodę, z którą chciał dokończyć odcinek. Widzowie uznaliby to za nienaturalną kolej rzeczy. Producenci zadecydowali, że musi pozbyć się zarostu.

Aby zobaczyć kulisy na własne oczy, wystarczy zgłosić się do programu. Może to zrobić każdy, ale nie wszyscy zostaną wybrani. Zapraszamy do galerii, jeżeli jesteście ciekawi, jak powstaje hitowy teleturniej.

Następna strona