Marta Kaczyńska wolałaby o tym nie mówić. Na jaw wyszły jej największe sekrety rodzinne, zdębiejecie

Marta Kaczyńska
YouTube / Telewizja Republika Kalendarz Historyczny
Reklama
Wstecz

1 z 9

Dalej

Marta Kaczyńska straciła rodziców w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Do tej pory jest jej ciężko otrząsnąć się z tragedii. Stryj to najbliższa osoba, jaka jej została. Nużącym tematem dla wielu jest to, jak wygląda ich relacja. Czy prezes PiS potrafi zastąpić dziadka wnukom swojego zmarłego brata? Przedstawiamy tajemnice ich więzów.

Marta Kaczyńska to postać budząca wiele kontrowersji. Choć córka Lecha Kaczyńskiego jest dość konserwatywna w swoim podejściu do relacji damsko-męskich, sama zawarła trzy związki małżeńskie. Jej pierwszym mężem był Piotr Smuniewski. Drugim wybrankiem był Marcin Dubieniecki. Aktualnie związana jest z biznesmenem Piotrem Zielińskim, za którego wyszła w lipcu zeszłego roku.

Bratanica Jarosława Kaczyńskiego ma troje dzieci. Córki pamiętają jeszcze dziadka, niestety syn nie miał okazji go poznać. Choć od śmierci pary prezydenckiej minęło prawie 9 lat, to zarówno Marta, jak i jej pociechy, nadal tęsknią i cierpią po stracie Marii i Lecha Kaczyńskiego.

– Ostatnio robiłam coś w kuchni, słuchałam radia, trwał wywiad z Jackiem Sasinem. Mówię do starszej córki: „Choć Ewa, Jacek mówi o dziadku”. Najpierw opowiadał o ich wspólnej pracy w warszawskim ratuszu, potem przeszedł do wspomnień z 10 kwietnia. Nie mogła tego słuchać. Wyszła. Miała łzy w oczach. Osiem lat temu była przecież malutką dziewczynką, ale wciąż trudno jej przywyknąć do tego, że dziadkowie zginęli. To boli – opowiadała w wywiadzie dla „Sieci” Marta Kaczyńska.

Po katastrofie smoleńskiej bardzo zbliżyła się do wuja. Ten z chęcią interesuje się wnukami zmarłego brata, jak i samą bratanicą. Jarosław Kaczyński spędza święta na Saskiej Kępie, otrzymuje listy od Marty z wakacji, a nawet czyta wypracowania jej dzieci. 

Razem z redakcją Pikio przedstawiamy tajemnice relacji Marty Kaczyńskiej ze stryjem. 

Kliknij "Następna Strona". 

 

Następna strona