"M jak miłość" pożegnało wielu świetnych aktorów. Będziemy za nimi tęsknić

M jak miłość
Kadry z serialu "M jak miłość"
Reklama
Wstecz

1 z 21

Dalej

"M jak miłość" jest jednym z najpopularniejszych polskich seriali. Od lat miliony Polaków zbierają się o 20:50 przed ekranami telewizorów, by dowiedzieć się, co nowego słychać u rodziny Mostowiaków i innych serialowych rodzin.Niektorych bohaterów jednak nie można już oglądać na ekranach telewizorów. Będziemy za nimi tęsknili.

"M jak miłość" to serial, który jest emitowany w TVP2 od 2000 roku. Na TVP Polonia i TVP Seriale emitowane są powtórki z napisami w języku angielskim. To właśnie wskazuje na jego sukces, nie tylko w kraju, ale także za granicą. Oglądalność serialu, mimo upływu już 18 lat od momentu premiery, ciągle nie spada, a wierni widzowie z wypiekami na twarzy śledzą losy swoich ulubionych postaci. To zdecydowanie wyróżnia produkcję Telewizji Polskiej na tle innych seriali, które nie zawsze mogą pochwalić się aż tak oddanymi fanami oraz wciągającą fabułą, nieustannie przyciągającą Polaków przed telewizory.

Fenomen "M jak miłość" przypisuje się realizmowi opowieści o zwykłej rodzinie. Perypetie wielopokoleniowej rodziny Mostowiaków oraz innych bohaterów, ich codzienność, problemy rodzinne i życiowe, sukcesy czy niepowodzenia chwytają za serca widzów. Można założyć, że ludzie utożsamiają się z postaciami, które wiodą zwyczajne życie. Przecież zdrady, choroby, rozwody czy śmierć dotyczą nas wszystkich, a to, jak radzą sobie sympatyczne postaci z serialu często są dla nich ogromną inspiracją.

Przez tak długi czas na antenie TVP2 działo się naprawdę wiele. Zdrady, rozstania, narodziny dzieci czy śmierć co jakiś czas przeplatają się w fabule. Dzięki takim zabiegom można poznać wielu nowych aktorów, tak jak Barbara Kurdej-Szatan, która gra w "M jak miłość" o wiele krócej niż część obsady. Takie nowe elementy sprawiają, że produkcja wciąż jest interesująca dla wielu Polaków, którzy chętnie obserwują podobne zmiany, a dzięki temu serial nie staje się nudny. Nowe twarze to także nowe wyzwania i perypetie, z którymi trzeba będzie się zmierzyć. Zdarza się jednak, że artyści muszą zniknąć z obsady na stałe.

Niektórzy aktorzy zniknęli z serialu nie tylko ze względu na wykreślenie ich roli ze scenariusza, ale niestety miało to związek z ich śmiercią w życiu realnym. tak było w przypadku jednej z najbardziej lubianych postaci czyli głowę rodu Mostowiaków, Lucjana, którego pożegnaliśmy 22 kwietnia 2017 roku. Fani do tej pory nie mogą poradzić sobie z tą stratą, a w ich sercach na zawsze zapisał się jako ciepły i serdeczny człowiek. Bez niego "M jak miłość" zapewne nie osiągnęłoby tak spektakularnego sukcesu, bowiem dzięki niemu serial zyskał wiele uroku, a wiele osób widziało w nim idealnego dziadka, którego znali z prawdziwego życia.

Innym przykładem jest Hanka Mostowiak, która zachwycała widzów swoją urodą, ale też charakterem. Postać jednak zginęła w sposób, który podzielił internautów. Wypadek w kartonach niektórym wydawał się śmieszny i kuriozalny, dla innych był prawdziwą tragedią. Trzeba przyznać, że takie odejście z produkcji zapewniło jej wiele uwagi ze strony nawet tych osób, które na co dzień nie śledzą  wydarzeń z planu "M jak Miłość". Trzeba przyznać, że w tym przypadku scenarzyści zrobili wyjątkowo dobry ruch - zapewnili Hance Mostowiak drugie życie w internetowych żartach, które jeszcze długo po zdarzeniu krążyły pi sieci.

Przez plan telenoweli pracowało mnóstwo aktorów. Przedstawiamy postacie, które pożegnały się już z "M jak miłość". Ich role z pewnością zapadły w pamięć wielbicieli serialu, część z nich musi bardzo tęsknić za kultowymi postaciami, które przez długi czas były bardzo ważnymi częściami produkcji TVP. Niestety, nie zawsze można podziwiać grę ulubionych artystów tak długo, jak by się sobie tego życzyło, a przyczyny mogą być bardzo różne, co pokazują poniższe przykłady. Za tymi osobami na pewno będziemy bardzo tęsknić, dlatego warto wspomnieć, jak wyglądały ich role w kultowym obrazie TVP.

Kliknij "Następna Strona". 

Następna strona

Komentarze 0

Ocena artykułu