Ksiądz legenda molestował dzieci? Wstrząsające wyznania wyszły na jaw

Kościół
Wikimedia Commons/Antoni Buczek
Wstecz

1 z 14

Dalej

Niedawno opinią publiczną wstrząsnął skandal seksualny z udziałem prałata, kapelana "Solidarności", księdza Jankowskiego. Po 50 latach milczenia jedna z jego ofiar postanowiła mówić. Jej doniesienia wywołały prawdziwą burzę wokół postaci nieżyjącego od 8 lat kapłana. Oto najgorsze fakty z jego życia.

Henryk Jankowski urodził się w 1936 roku i miał siedmioro rodzeństwa. W jego domu mówiono po niemiecku, matka mówiła po polsku bardzo słabo. Nie zdał matury za pierwszym razem. Dopiero w liceum wieczorowym ledwo udało mu się ją zdobyć. Chciał dostać się do seminarium w Pelpinie, ale odrzucono jego kandydaturę. W 1958 roku przyjęto go jednak do szkoły w Gdańsku, a święcenia kapłańskie otrzymał w 1964 roku. Wiele osób zarzucało mu współpracę z SB. Nigdy nie zostało to potwierdzone. W latach 1967–1970 pełnił funkcję wikariusza w parafii św. Barbary, później udało mu się przenieść do parafii św. Brygidy w Gdańsku.

W 1980 roku 17 sierpnia po raz pierwszy odprawił mszę dla robotników w Stoczni Gdańskiej. To otworzyło mu furtkę do wielkiej kariery w środowisku solidarnościowym i stanowiło zaczątek jego legendy. Wiele lat występował u boku Lecha Wałęsy.

W 22 roku życia został alumnem i był bardzo lubiany. Niedługo potem został sekretarzem rektora seminarium. Podobno nie był roztropny i nigdy nie uczył się dobrze. Miał pewien dar przekonywania ludzi i wiele osób łatwo mu ulegało. W latach 70. odbudował Kościół św. Brygidy z powojennych ruin. Był obrotny, szybko się wzbogacał i miał bardzo silną osobowość. Chociaż zmarł 8 lat temu, jego ofiary nie przestają mówić.

Barbara Borowiecka przez lata nosiła w sobie tajemnicę. Nie miała odwagi, aby mówić głośno o tym, co się jej przytrafiło. Z jej relacji dla "Gazety Wyborczej" wynika, że ona i kilkoro dzieci z jej podwórka było wykorzystywanych przez ówczesnego proboszcza ich parafii, ks. Henryka Jankowskiego. Teraz gdy czci się jego podobiznę, ona protestuje. Po przeczytaniu relacji kobiety postanowiła zainterweniować Joanna Scheuring-Wielgus. Polska polityk zaapelowała do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z prośbą o usunięcie monumentu przedstawiającego jej zdaniem oprawcę.

To nie pierwsza sytuacja, w której tego typu zarzuty padły pod adresem prałata. Od 2004 roku pojawiają się kolejne szokujące wyznania w tej sprawie. Kilka dni temu zszokowała relacja jednej z kobiet, która przez 50 lat bała się wyznać, co robił z nią ksiądz Jankowski. Światło dziennie ujrzały też inne straszne praktyki, których według tych relacji się podejmował. Oto najgorsze z nich.

Następna strona