Wzruszające zdjęcia młodej Kory rozrywają serce. Będziecie wstrząśnięci

kora
Facebook.com/KORA
Reklama
Wstecz

1 z 12

Dalej

Kora, odchodząc z tego świata, zabrała ze sobą ogromną historię, którą tworzyła przez 67 lat swojego życia. Pamięć o niej będzie żywa przez jeszcze długi czas. Artystka zmarła w lipcu 2018 roku na raka, swoją śmiercią pogrążyła w żałobie cały kraj. Znaleźliśmy kilka jej zdjęć z młodości, które mogą Wami wstrząsnąć.

- Mój nowotwór jest w tak zaawansowanym stanie, że każdy rok, ba, każdy miesiąc to wieczność – opowiadała na początku 2017 roku. Pomimo chemioterapii, która wyniszczyła jej organizm i doprowadziła do utraty głosu, artystka się nie poddawała. Dzielnie walczyła do ostatnich dni swojego życia. W swoim ostatnim wywiadzie, którego udzieliła 2,5 miesiąca przed śmiercią, powiedziała piękne słowa: "w życiu najważniejsze jest życie. Jak się je kocha, zaczyna się je doceniać".

Znamy ją wszyscy pod pseudonimem Kora, ale tak naprawdę nazywała się Olga Aleksandra Sipowicz. Przyszła na świat 8 czerwca 1951 roku w Krakowie. Pochodziła z ubogiego domu, była piątym i najmłodszym dzieckiem Marcina i Emilii Ostrowskich. Jej dzieciństwa nie można określić najszczęśliwszym okresem w życiu. Rodziny nie stać było na zapewnienie dostatniego życia, a co więcej - matka piosenkarki chorowała na gruźlicę, a choroba dodatkowo utrudniała opiekę nad dziećmi. Zmarła, gdy Kora miała 4 lata. Wtedy piosenkarka trafiła do domu dziecka prowadzonego przez siostry prezentki w Jordanowie. Zakonnice nadawały podopiecznym numery i tak Kora została siódemką. Wspomnienia z placówki nie były dla niej szczęśliwe - przyznawała, że znęcano się tam nad dziećmi.

- Przez pięć lat, od czwartego roku życia, przebywałam w Caritasie u zakonnic, które nieustannie poddawały dzieci przemocy emocjonalnej i fizycznej. Te wszystkie przeżycia spychałam na dno pamięci, tak jak potem śpiewałam w mojej piosence, że upycha się tam obrazy, których nie chce się oglądać - mówiła w jednym z wywiadów. Być może te doświadczenia wpłynęły na jej poglądy dotyczące wiary i Kościoła Katolickiego, który krytykowała.

W placówce spędziła 5 lat. Niedługo potem, gdy wróciła do domu, zmarł jej ojciec. Ciało znalazła właśnie 9-letnia Kora. Trafiła do wujostwa, lecz to też nie był dla niej dobry czas.

W młodości obracała się w krakowskich kręgach artystycznych i hippisowskich. Poznała m.in. Jerzego Beresia i Wiesława Dymnego, a po maturze - przyszłego męża, Marka Jackowskiego. To właśnie w tym okresie zyskała swój przydomek - Kora - pod którym była znana już przez całe życie.

Jackowskiego, muzyka grup Vox Gentis i Anawa, poślubiła w 1971 roku. Pracowała wtedy jako psychoterapeutka w Krakowie, na scenie pojawiała się sporadycznie, akompaniując podczas występów męża.

Zadebiutowała jako wokalistka w 1975 roku w zespole, który Jackowski utworzył z Milo Kurtisem Grupa początkowo nosiła nazwę M-a-M. Pod koniec lat 70. zespół zaczął grać rocka, a Kora została jego główną wokalistką. Od 1980 roku była jednym z najważniejszych i najpopularniejszych przedstawicieli tego gatunku w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Dyskografia Maanamu to 11 studyjnych albumów. Pierwszy nagrano w 1981, ostatni - w 2004 roku. Kora pisała większość tekstów do piosenek zespołu. A wiele z nich zyskało status kultowych. Takie przeboje jak "Kocham cię, kochanie moje" czy "Lucciola" nie straciły przez tych kilkadziesiąt lat na popularności.

Ze swoim pierwszym mężem rozwiodła się w 1984 roku. Związała się z Kamilem Sipowiczem, który pracował przy organizacji koncertów Maanamu. Piosenkarka ma dwóch synów: z pierwszego małżeństwa Mateusza i Szymona, którego ojcem jest Sipowicz.

Kora przyznała, że od końca lat 90. odczuwała ból brzucha i pod tym kątem była niejednokrotnie diagnozowana. Przeszła kilka operacji i kursów chemioterapii. W 2016 roku choroba powróciła. W związku z wysoką ceną leczenia zwróciła się o pomoc finansową do fanów. Później sprzedała dom.

Piosenkarka zmarła 28 lipca 2018 roku w domu rodzinnym w Bliżowie. Otoczona bliskimi i rodziną. To była ogromna strata dla wszystkich Polaków. Została pochowana 8 sierpnia na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. W ten dzień w żałobie pogrążył się cały kraj. Razem z redakcją Pikio znaleźliśmy kilka jej zdjęć z młodości. Jednogłośnie stwierdzamy, że była piękną kobietą o szlachetnej urodzie. 

Kliknij "Następna Strona". 

Następna strona

Komentarze 0

Ocena artykułu