Kora miała przerzuty do mózgu, była zatruta moczem. Drastyczne szczegóły śmierci legendy

kora
Facebook / KORA
Reklama
Wstecz

1 z 10

Dalej

Kora to bez wątpienia jedna z największych legend polskiej muzyki rockowej. Jej tragiczna śmierć była niezwykle smutną nowiną dla wszystkich fanów, zarówno muzyki grupy Maanam, jak i samej Kory. Wokalistka cierpiała na raka jajników i zmagała się z przerzutami, przez które nie potrafiła normalnie funkcjonować. Przedstawiamy poruszające kulisy z jej ostatnich chwil, przez które aż łzy napływają do oczu.

Kora wpisała się w kartach muzycznej historii jako charyzmatyczna, pewna siebie wokalistka, która miała do opowiedzenia bardzo smutną historię. Jej życie od samego początku było koszmarem, a to, co przeżyła, mogłoby doprowadzić wielu do głębokiej depresji. Ona sama wielokrotnie przyznawała, że nawet jako dziecko próbowała odebrać sobie życie, próbując udławić się plasteliną. Kora przez większość dzieciństwa żyła w ogromnym stresie, strachu i niepewności.

Jako 3-letnia dziewczynka została wysłana do ośrodka sióstr zakonnych, gdzie gnębiono ją, poniżano i rozdzielono z rodzeństwem. Była wykorzystana seksualnie przez księdza. Jako nastolatka próbowała zapomnieć o bolesnej przeszłości i żyła na krawędzi. Brała narkotyki i imprezowała. W środowisku muzycznym, w którym się obracała, znalazła swoje miejsce.

Wspólnie z kolegami utworzyła formację "Maanam", która przez lata była jedną z najważniejszych pozycji w Polskiej muzyce. Za sprawą tragicznej historii, jaką miała do opowiedzenia Kora, odnieśli niezwykły sukces. W muzyce "Maanamu" można było usłyszeć duszę Kory, z którą wielu mogło się utożsamić. Artystka była motywacją dla wielu. Fani czerpali z niej inspirację, ona dawała im siłę i wiarę nawet w najgorszych momentach.

- Ludziom, szczególnie takim prostszym, wydaje się, że choroba uczy pokory, że człowiek staje się potulny i musi chodzić, przepraszać i prosić. I tacy pacjenci lekarzy przepraszają, że chorują, przepraszają, że o coś pytają, że zawracają głowę swoją chorobą.
Nie można tak! Żeby ocalić życie, trzeba ocalić przede wszystkim godność. Trzeba mieć tę energię, trzeba czegoś chcieć. Nie można tak się dać uprzedmiotawiać. Bo po co się wtedy leczyć? Człowiek, lecząc się, chce ocalić siebie jako człowieka - mówiła w jednym z wywiadów.

W 2013 roku dowiedziała się o nowotworze jajników. Mimo że już wcześniej skarżyła się na ból brzucha, nikt nie zdiagnozował u niej tej choroby. Była leczona chemioterapią, a także przeszła kilka operacji. Na kilka miesięcy przed śmiercią, menadżerka Kory zdradziła fanom, że wokalistka czuje się lepiej i niedługo powraca do studia, aby pracować nad nową płytą. Niestety, stan drastycznie się pogorszył przez przerzuty do mózgu. Kora zmarła 28 lipca 2018 roku w domu w Bliżowie. Pochowano ją na Powązkach w charakterze świeckim. Ostatnie chwile przed śmiercią Kory były prawdziwym koszmarem. 

By poznać porażające szczegóły śmierci gwiazdy, kliknij "Następna strona".

Następna strona

Komentarze 0

Ocena artykułu