Kim jest kolejna córka Martyny Wojciechowskiej? Jej historia szokuje

martyna wojciechowska
Youtube.com/TVN
Poprzednia strona

1 z 9

Następna strona

Martyna Wojciechowska jest zapewne jedną z najbardziej rozpoznawalnych podróżniczek w Polsce. Prezenterka swoją popularność zdobyła dzięki takim programom jak "Kobieta na krańcu świata", ale nie tylko. W ostatnich latach dużo mówiło się również o jej wrażliwości. Dziennikarka zdecydowała się na adopcję Kabuli, dziewczynki cierpiącej na albinizm. Po pewnym czasie do rodziny dołączyła kolejna córka, która też zmaga się z brakiem pigmentu w skórze i włosach. Zapraszamy do naszej galerii, z której dowiecie się więcej na jej temat.

Martyna Wojciechowska podczas swoich podróży zapewne już wielokrotnie była świadkiem przemocy. W ostatnich latach udało jej się wiele zmienić. Pomogła dziewczynkom chorym na albinizm w zmianie niekorzystnego dla nich otoczenia.

Prezenterka odwiedziła kiedyś Tanzanię, w której realizowała jeden z odcinków swojego programu pt. "Kobieta na krańcu świata". To właśnie w tym miejscu po raz pierwszy poznała brutalne realia związane z tamtejszymi zwyczajami.
Kraj ten jest jednym z kilku, w których życie albinosów znajduje się w ciągłym niebezpieczeństwie. Powodem są mieszkańcy, którzy wierzą, że części ciała osób zmagających się bielactwem posiadają magiczne moce.

Niektórzy zamieszkujący tamtejsze tereny są w stanie zrobić niemalże wszystko, aby tylko zdobyć talizman w postaci ręki lub nogi albinosa. To sprawia, że osoby cierpiące na albinizm są nieustannie prześladowane. Jednak takie przekonania występują głównie we wschodniej Afryce. W pozostałej części kontynentu mówi się za to, że ludzie o białym kolorze skóry są duchami zmarłych.

Dziennikarka, decydując się adopcję Kabuli, z pewnością odmieniła jej życie. Niestety, po pewnym czasie dziewczynka zaczęła czuć samotność. Z tego powodu, postanowiła poprosić swoją nową mamę o siostrę. Martyna Wojciechowska na to przystała. Dzięki temu do rodziny dołączyła Tatu. Aktualnie dziewczynki wciąż przebywają w Tanzanii, ale zapewne każdego dnia cieszą się z drugiej szansy. Zapraszamy do naszej galerii, z której dowiecie się więcej.

Kliknij "Następna strona"!

Następna strona