Gwiazda Klanu szokuje wyznaniem. Koszmarna choroba zabiera jej matkę

Klan
kadr "Klan" @endphp
Reklama
Wstecz

1 z 10

Dalej

Gwiazda serialu "Klan" nie miała łatwego życia. Musiała odłożyć swoje marzenia na później i poświęcić się macierzyństwu oraz opiece nad ciężko chorą matką. Aktorka zmuszona była poradzić sobie sama ze wszystkimi przeciwnościami losu, gdyż nie miała żadnego oparcia w rodzinie ani znikąd pomocy. Zapraszamy do naszej galerii, w której przedstawiamy szokujące fakty.

Gwiazda serialu "Klan" musiała zmierzyć się z ogromnymi problemami i pokonać wiele przeszkód.  Kobieta w momencie, gdy zdobyła odpowiednie wykształcenie, planowała poświęcić się aktorstwu i chciała przede wszystkim rozwijać swoją karierę. Jednak życie napisało dla niej nieco inny scenariusz. Zmieniła priorytety i zajęła się potrzebującą rodziną.

Aktorka na dużym ekranie zadebiutowała już w 1993 roku. Od tamtej pory, co jakiś czas pojawiała się w różnych produkcjach. Niestety, jej filmografia nie składa się ze zbyt wielu pozycji. Największy rozgłos zyskała dzięki roli Beaty Boreckiej w serialu "Klan", w którym występowała od 1 do 2056 odcinka.

Artystka podczas studiów poznała swojego męża, z którym tworzy szczęśliwy związek od ponad 25 lat. Małżeństwo po jakimś czasie zdecydowało się powiększyć rodzinę, co nieco zmieniło jej życie i ograniczyło możliwość całkowitego poświęceniu się aktorstwu. W jednym z wywiadów serialowa Beata wyznała, że miewała wówczas wyrzuty sumienia, zostawiając swoje pociechy z opiekunkami i postanowiła to zmienić. Niestety w tamtym okresie było to jedynie rozwiązanie, gdyż jej praca była związana z częstymi wyjazdami na plany zdjęciowe.

- Wszystko spadło na kochaną Zosię, opiekunkę. Każdy wyjazd na plan okupowałam stresem. Miałam wyrzuty sumienia, zostawiając dziewczynki. Nie mogłam się w pełni oddać ani pracy zawodowej, ani obowiązkom domowym. Pojawienie się dziecka zmieniło moje myślenie, a córeczka stała się konkurencją dla aktorskiej pasji - powiedziała w wywiadzie z tygodnikiem "Dobry Tydzień".

Dorota Naruszewicz - bo o niej mowa - starała się coraz więcej czasu spędzać z dziećmi. Po pewnym czasie do jej obowiązków doszła również opieka nad śmiertelnie chorującą mamą. Niestety musiała  sobie poradzić z tym sama, gdyż wraz z mężem nie mają rodzeństwa. Na dodatek jej teściowie mieszkają za granicą. Jakby tego było mało, ojciec aktorki zmarł, gdy była jeszcze malutką dziewczynką. Zapraszamy do naszej galerii, w której poznacie więcej szczegółów na temat życia artystki.

Kliknij "Następna strona"!

Następna strona