Gwiazda "Klanu" przeżyła śmierć kliniczną. Przerażające wyznania aktorki

Klan śmierć kliniczna
youtube.com/serialetvp
Wstecz

1 z 11

Dalej

Gwiazda serialu TVP pt. "Klan" doświadczyła czegoś naprawdę przerażającego, a zarazem wspaniałego. Aldona Orman przeżyła śmierć kliniczną. Od tamtej pory aktorka wierzy, że jej losem kieruje przeznaczenie. Mówi także, że odkąd się przebudziła, posiada nadprzyrodzone umiejętności przewidywania przyszłości. Myślicie, że to prawda? Zapraszamy do naszej galerii, w której poznacie niezwykłą historię gwiazdy "Klanu".

Aldona Orman wystąpiła w wielu docenionych produkcjach, a jej kariera aktorska nadal się rozwija. Aktorka jest znana m.in. z takich seriali telewizyjnych jak "Klan", "Na dobre i na złe", "Pierwsza miłość" czy "Barwy szczęścia". Niestety, w życiu prywatnym nie wszystko układało się po jej myśli.

Pierwsze problemy tej aktualnie 50-letniej artystki zaczęły się już po ukończeniu studiów. Dowiedziała się wówczas, że jej ukochana mama trafiła do szpitala, gdzie po kilkunastu dniach zmarła. Aktorka spędziła ponad tydzień przy jej łóżku, zostając obok niej aż do śmierci.

Te wydarzenia spowodowały, że zrozpaczona artystka zdecydowała się opuścić kraj. Nie potrafiła się pogodzić ze stratą najbliższej jej osoby, więc postanowiła wyjechać za naszą zachodnią granicę. Chciała zapomnieć o tej niewyobrażalnej tragedii i rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Poza tym, od kilku miesięcy przebywał tam również jej ówczesny partner, Robert.

-Nie umiałam się wtedy pogodzić z tym, że jej już nie ma. Myślałam, że jak wyjadę, pustka będzie mniejsza, zniknie - powiedziała w jednym z wywiadów.

Po powrocie do Polski aktorka zaczęła aktywnie uczestniczyć w castingach do seriali i filmów. Po pewnym czasie znalazła się wśród kandydatek do otrzymania roli w serialu TVP pt. "Klan". Niestety, w tamtym momencie zetknęła się z kolejnymi przeszkodami w swoim życiu.

Artystka niespodziewanie straciła przytomność w swoim domu, kilka dni przed rozpoczęciem drugiego etapu castingu do "Klanu". Następnie trafiła do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej śmiertelnie niebezpieczne zakażenie krwi, sepsę. Jest to choroba, na którą umiera ponad 90 procent chorujących.

Gwiazda podczas pobytu w szpitalu, podobnie jak większość zarażonych sepsą, straciła wszelkie oznaki życia. Na szczęście jednak ten stan trwał tylko moment. Po kilku chwilach aktorka przebudziła się, a lekarze poinformowali ją, że przeżyła śmierć kliniczną. Od tamtej pory artystka zmieniła swoje podejście do życia. Zapraszamy do naszej galerii, w której poznacie bliżej niezwykłą historię gwiazdy serialu "Klan".

(Przewiń stronę w górę i kliknij "NASTĘPNY".)

Następna strona