Wyszło dopiero po latach. Skandaliczna prawda o Boney M poraża, nikt nie przepuszczał, że wszystkich oszukali

Boney M
YouTube NoMadU55555
Wstecz

1 z 6

Dalej

Wielka afera związana z zespołem Boney M, fani popularnego składu czują się oszukani

Boney M w latach 70. wpadał na scenie ekstazę i bardzo szybko rozkochał w sobie publiczność na całym świecie. Chociaż lata świetności popularnego składu niewątpliwie minęły, wciąż pojawiają się covery ich piosenek. Natomiast temat zespołu co jakiś czas powraca po latach, jednak nie zawsze z pozytywnym wydźwiękiem.

Zobacz także: Szumowski powiedział, jak można powstrzymać epidemię. Jest tylko jeden sposób

Niestety Boney M związane jest również z głośnym skandalem, który prawdopodobnie na zawsze podważy dobre imię członków zespołu. Wszystko w wyniku faktów, które po latach ujrzały światło dzienne. Okazuje się, że popularne gwiazdy miały niejednokrotnie oszukiwać swoich fanów. Wszystko wiąże się z człowiekiem, nazywającym się Franz Reuther.

Boney M i duży skandal komercyjny

Przeciętny fan Boney M prawdopodobnie nie kojarzy postaci, jaką był Franz Reuther, znany również jako Frank Farian. Być może o nazwisku tego mężczyzny nikt by nie usłyszał. Ich współpraca przez długi czas była bardzo tajemnicza i słuchacze nie mieli pojęcia, w jaki sposób przebiega. Po latach jednak sam Frank do wszystkiego się przyznał.

Jego wypowiedź odnośnie zespołu Boney M odbiła się bardzo głośnym echem w całym środowisku muzycznym. Powstało także wiele teorii spiskowych. Okazało się, że Frank Farian miał być nie tylko genialnym producentem, ale również oszustem. Członkowie składu, którzy mieli stworzyć tak genialne przeboje jak "Daddy Cool", przez wiele lat utrzymywali wszystko w tajemnicy. Teraz wszystko jest już jasne, a fani odwracają się od ulubionego zespołu.

Kliknij "Dalej", żeby poznać wstydliwą tajemnicę Boney M

Zobacz także:

  1. Zbliżamy się do katastrofalnej granicy. Wirus nie ustępuje, najgorzej jest w USA
  2. Będzie 1000 plus? Wiadomo, kto może liczyć na nowe świadczenie
  3. Zauważyła, że zapłakany mężczyzna wyrzuca coś do kosza. Podeszła sprawdzić, co zostawił i zamarła
  4. Martyna Wojciechowska pokazała mieszkanie. Jeden szczegół rzuca się w oczy

źródło: Fakt

Następna strona