Biedronka. O czym woleliby nie mówić klientom [ZDJĘCIA]

Mysza
Facebook.com/Chojnów
Reklama
Wstecz

1 z 10

Dalej

Jedną z najpopularniejszych sieci dyskontów jest Biedronka. Sklepy cieszą się tak dużym powodzeniem głównie ze względu na konkurencyjne ceny wielu produktów. Jednak tanie artykuły nie idą w parze z wysoką jakością. Co jakiś czas głośno jest od wpadek różnego rodzaju, a Jeronimo Martins walczy z kiepskim wizerunkiem.

Niedawno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów udowodnił, że czekolada Milka zakupiona w polskiej Biedronce ma o wiele mniej orzechów, niż jest to napisane na opakowaniu. Co więcej, ich zawartość jest o wiele niższa, od tej jaką oferuje producent w krajach UE. Wypada też słabo w porównaniu z jej niemieckim odpowiednikiem, który ma ich znacznie więcej. Wielu klientów w związku z zaistniałą sytuacją poczuło się oszukanych.

Mówi się też, że składy wielu innych produktów chemicznych i spożywczych z Biedronki, różnią się od tych oferowanych w innych sklepach. Artykuły spożywcze dostępne w Biedronce, są często wzbogacane o wzmacniacz smaku (glutaminian monosodowy), substancje słodzące i olej palmowy. Wielu ludzi narzeka też na słabszą jakość produktów chemicznych takich jak proszek do prania czy środki czyszczące.

Jakość nie jest jedyną wadą popularnego dyskontu. Regularnie słyszymy o wpadkach powiązanych z grasującymi szkodnikami wśród produktów gotowych do spożycia. Klienci donoszą też o zepsutym jedzeniu, skażonym mięsie, czy nieświeżym mleku i pomidorach.

Właściciele Biedronki wydają oświadczenia, próbując odepchnąć większość zarzutów i zapewniają kupujących, że dbają wysoki poziom świadczonych usług i wystawianych na sprzedaż towarów. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy galerię największych wpadek Biedronki.

Następna strona