Po "Nie ma mocnych" kobiety za nim szalały. Tuż przed śmiercią ciężko było go poznać, ciężko zachorował

Andrzej Wasilewicz
Screen "Nie ma mocnych" / Sylwester Chęciński
Wstecz

1 z 7

Dalej

Po "Nie ma mocnych" kobiety za nim szalały. Tuż przed śmiercią ciężko było go poznać, ciężko zachorował

Andrzej Wasilewicz, przyjmując rolę w filmie "Nie ma mocnych" sprawił, że jego kariera nabrała rozpędu. Dzięki niej wiele osób w Polsce zaczęło go rozpoznawać, a panie szczególnie ciepło wspominały go jako Zenka, narzeczonego Anny Dymnej. Niewiele osób wie, jak dalej potoczyły się losy jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów. 

Andrzej Wasilewicz był absolwentem PWST w Warszawie. W późniejszych latach widzowie mogli oglądać go na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Pierwszy raz zadebiutował na wielkim ekranie w 1970 roku w filmie "Portfel". Od tamtej chwili wcielił się w ponad 20 ról między innymi w "Kochaj albo rzuć", "Arii dla atlety", "Szczęśliwego Nowego Jorku" czy kultowym "Misiu". W późniejszych latach musiał zmierzyć się z ciężką chorobą, która całkowicie go zmieniła. 

Kliknij Następna strona, by dowiedzieć się więcej. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dopiero policjanci zdradzili jej, kim naprawdę jest jej mąż. Po 40 latach małżeństwa zorientowała się, że żyła w kłamstwie
  2. Uwaga na 5 znaków zodiaków, są fatalnym przyjaciółmi i współpracownikami. Lepiej trzymać się z daleka
  3. 81-letni były ksiądz poślubił 27-letniego modela. Ich wspólne życie przerwała nagła tragedia
  4. Gajos miał prawie tyle żon, co Wiśniewski. Jedną, w atmosferze skandalu, odbił znanemu aktorowi

źródło: Interia

Następna strona