Największe absurdy PRL, za którymi nie tęsknimy. Aż włos na głowie się jeży

Absurdy PRL
Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wstecz

1 z 16

Dalej

Absurdy PRL

Absurdy PRL do tej pory wielu osobom nie mieszczą się w głowie. Ten ciężki okres mocno dawał w kość Polakom. Tak naprawdę nie mogli zrobić zupełnie nic.

Absurdy PRL chętnie wspominają prababcie, babcie i mamy. Choć dziś się z tego śmieją, wcale nie było tak kolorowo. Polacy musieli znosić niewyobrażalne ograniczenia, i wcale tutaj nie mowa o kartkach na jedzenie. Nie wolno im było nic. Jeśli już na coś się zdecydowali - wycieczka nad morze, zakup auta - musieli liczyć na łaskę władzy i przychylność urzędników. Nie bez znaczenia były też liczne znajomości.

PRL rządził się swoimi prawami. Polacy musieli nauczyć się oszczędzać, zachowywać tak, jak każe władza, a na wyższy poziom wskoczyło kombinatorstwo. Jeśli nie można było mieć alkoholu - pędzono własny. Jeśli nie można było wychodzić w nocy z domu - dawano milicjantom łapówki.

Absurdy PRL opisane w galerii pamięta prawie każdy. Na pewno nie raz byli świadkami widocznych sytuacji. Należy się cieszyć, że te trudne czasy są już za nami.

Kliknij "Następna strona", aby poznać pierwszy absurd PRL-u. Na pewno go pamiętasz.

Zobacz także:

  1. Straciła fortunę na "poprawieniu" swojego wyglądu. Serce się kraje, kiedy się zobaczy, jak wyglądała jeszcze do niedawna
  2. Przez miesiąc piła codziennie po 3 litry wody. Efekt jest porażający
  3. 80-latek wziął ślub z 12-latką. Ostatnie zdjęcie z ich nocy poślubnej jest nie do opisania
  4. 7 początkowych objawów raka płuc. Pierwsze zmiany widać na twarzy
Następna strona