Katolicki portal fronda.pl znowu zaskakuje tezami jakie są serwowane przez jej publicystów. W jednym z ostatnich artykułów możemy się dowiedzieć m.in., że „seksualne grzechy rodziny” są dziedziczne. 

W artykule „Seks po katolicku”, jego autor zastanawia się jak ma wyglądać współżycie seksualne w małżeństwie, by nie narobić sobie problemów u Stwórcy.

Jak najpierw zaznacza autor zaskakującej tezy, ks. Marek Kruszewski, Kościół katolicki nie podpowiada małżonkom pozycji ani technik seksualnych, ani – choć jedynie formalnie – nie ma żadnego spisu zakazanych pieszczot. To co się najbardziej liczy dla Kościoła to to, żeby małżonkowie nie czynili niczego „co jest sprzeczne z miłością i aby nie stosowali antykoncepcji”.

Jak również przypomina, współżycie nie powinno skupiać się jedynie na przyjemności fizycznej, ale także na pogłębianiu więzi małżeńskiej.

Jak przekonuje, w przypadku poważniejszych zaburzeń seksualnych, gdy poszukiwanie przyjemność posuwa się „za daleko”, dobrym rozwiązaniem jest konsultacja z seksuologiem. W innych przypadkach – jak przekonuje publicysta fronda.pl – małżonkowie muszą zwracać uwagę, by szukanie przyjemność dla jednej strony, nie krzywdziło drugiej.

ks. Kruszewski uspokaja również, że wątpliwości związane z pożyciem małżeńskim nie są niczym złym.

 – To, że kwestia pożycia niepokoi, nie jest niczym rzadkim. Większość z nas dziedziczy przekonania, obawy, a nawet seksualne grzechy rodziny. Teoretycznie znamy naukę Kościoła, ale podświadomość coś nam „wyrzuca”. Doświadczamy lęków na tym tle – pisze ks. Kruszewski.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: fronda.pl

...

Zobacz również