Fani Frasyniuka we łzach. Ogłosił wstrząsającą informację

Fani Frasyniuka we łzach. Ogłosił wstrząsającą informację

Władysław Frasyniuk jest legendą "Solidarności". Mimo że minęły już lata PRL-u, on wciąż pozostaje w opozycji. Niedawno wyjawił szokującą informację dotyczącą swoich planów na przyszłość. Jego zwolennicy nie będą zachwyceni.

Od kilku dni o Frasyniuku mówi cała Polska. Po tym, jak zakłócał miesięcznicę smoleńską i wdał się w przepychanki z policjantami, został wezwany do prokuratury na przesłuchanie. Nie stawił się na nie jednak, w związku z czym musiał zostać na nie doprowadzony przez policję w kajdankach. ZOBACZ TAKŻE: Frasyniuk MIAŻDŻY. "Wziąłbym Kaczyńskiego do..."

Frasyniuk w kajdankach

Opozycyjne media i osoby niepopierające partii rządzącej uważają to za niepotrzebny pokaz sił. Ich zdaniem Władysław Frasyniuk jest symbolem oporu, zaś jego zatrzymanie dowodem na opresyjność władzy. Sam zatrzymany twierdzi, że spodziewał się odwiedzin policjantów. - Tak. Oczywiste było, że przyjdą po mnie po tym, jak dobrowolnie podjąłem decyzję, że nie stawię się na wezwanie prokuratora. Prokurator nie miał innego wyjścia, jak przysłać policję, celem doprowadzenia mnie przed jego oblicze. Każdy, kto decyduje się działać publicznie, musi podejmować ryzyko i spodziewać się konsekwencji - skomentował były opozycjonista. Równocześnie nie poczuwa się do winy. Uważa, że "naruszenie nietykalności cielesnej" policjanta, które się mu zarzuca, jest tylko pretekstem. - To absurd! Miałem w PRL sprawę za naruszenie nietykalności. Z przyjemnością spojrzę w oczy policjantom, których nietykalność miałem naruszyć. Zapytam o obdukcję i czy czują się przeze mnie pobici, poturbowani - podkreśla. ZOBACZ TAKŻE: Nie damy tego ukryć! Te tajemnice to KONIEC Wałęsy i Frasyniuka W związku z tym nie zamierza odpuszczać i będzie walczył o sprawiedliwość. Jak stwierdza, jeśli nie będzie mógł jej uzyskać w kraju, pójdzie jej szukać za granicą - w instytucjach międzynarodowych.

Szokująca decyzja

Do tej pory wszystko wskazywało na to, że Władysław Frasyniuk na dobre wrócił do polityki. Opozycja widziała go jako ostatniego człowieka, który nie skompromitował się do reszty i mógłby dumnie poprowadzić ich do zwycięstwa przeciw PiS. Niestety dla przeciwników rządu - nic z tego. Frasyniuk ogłosił szokującą decyzję o definitywnej rezygnacji z polityki - Nie zamierzam wracać do polityki partyjnej. Nie będę kandydował w wyborach, nie tworzę partii politycznej. Chciałbym żyć swoimi sprawami, mieć czas dla siebie i bliskich i żyć w kraju, w którym toczy się merytoryczna debata. Tylko mamy takie czasy, w których albo się sprzeciwimy, albo zaczniemy się w tej dupie urządzać - podkreślił, nawiązując do słynnego cytatu Stefana Kisielewskiego. ZOBACZ TAKŻE: Frasyniuk podjął decyzję. Jego zwolennicy: NIE RÓB TEGO Następny artykuł