Francja przerażona. Tysiące dżihadystów w więzieniach znalazło drogę na wolność

Francja przerażona. Tysiące dżihadystów w więzieniach znalazło drogę na wolność Źródło: fot. flickr.com

Francja od wielu lat targana jest zamieszkami i zamachami terrorystycznymi. Skala radykalizacji młodych muzułmanów nad Sekwaną, stopień fanatyzmu tych przybyłych z zewnątrz Republiki oraz zradykalizowanych mieszkańców, przeraża. Strach tym bardziej uzasadniony, że tysiące dżihadystów znajdujących się w tamtejszych więzieniach, bardzo prosto znalazło drogę na wolność.

V Republikę toczy bardzo poważna choroba, której źródła znajdują się przeważnie w samym jej sercu. Przedmieścia największych francuskich miast, w tym oczywiście jej stolicy, Paryża są siedliskiem nieposłuszeństwa wobec władz i przestępczości, często zbrojnej. Do tej drugiej kategorii zalicza się oczywiście terroryzm, który we Francji oznacza islamski dżihad. Z powodu natężenia rozlewu krwi latem zeszłego roku wprowadzono stan wyjątkowy, który szczęśliwie zdążono znieść na dwa miesiące przed rozpoczęciem roku 2018. Niemniej jednak praca francuskich służb ani na chwile nie traci na intensywności. Wciąż przeprowadzane są akcje, których celem jest udaremnianie kolejnych zamachów, a zamkniętych już w więzieniach faktycznych i potencjalnych terrorystów skrupulatnie się kontroluje. Okazuje się jednak, że zakłady karne nie do końca wywiązują się ze swoich obowiązków.

Francja nie może uporać się z islamskim fundamentalizmem

We francuskich więzieniach kary odsiaduje tysiące związanych z przestępczym dżihadem osób. Wedle regulaminu obowiązującego w więzieniach, osadzeni nie mają prawa do posiadania komputerów ani telefonów. Mogą one służyć przecież do korzystania z internetu, a tym samym kontynuowania fanatycznej propagandy. Okazuje się jednak, że wielu więźniów, nie tylko radykalnych muzułmanów posiada będące drogą na wolność urządzenia w swoich celach. Makabryczne odkrycie, które dowiodło tego, jak miernie pilnowani są niebezpieczni przestępcy, rozpoczęło falę rewizji w celach w całej Francji. Powodem dla nich był niedoszły sprawca wysadzenia paryskiej kamienicy. Po umieszczeniu za kratami nadal prowadził swoją facebookową stronę. W wyniku przeszukania znaleziono w jego materacu dwa smartfony, a podobne akcje na terenie całego kraju wykazały obecność za murami więzień aż 40 tys. telefonów komórkowych. Aparaty dostarczono za pomocą skorumpowanych klawiszy, zwykłego przerzucania ich na spacerniak, a nawet dronów.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Czołowy polityk PiS został zamknięty w szpitalu psychiatrycznym
  2. Bestia z Krakowa obdarła studentkę ze skóry. „Wypuśćcie go!”
  3. Lech Wałęsa jest ciężko chory. Jego stan się pogarsza
źródło: interia.pl Następny artykuł