Feministyczny klip Manify wywołał oburzenie nawet wśród kobiet. "Obrzydliwe" (VIDEO)

Feministyczny klip Manify wywołał oburzenie nawet wśród kobiet. "Obrzydliwe" (VIDEO) Źródło:

Choć żyjemy w XXI wieku to w wielu miejscach na świecie kobiety są traktowane jak ludzie gorszej kategorii. Problem dotyczy zwłaszcza krajów arabskich, gdzie pozbawione są większości praw czy niektórych państw afrykańskich, w których dokonuje się m. in. wyjątkowo bolesnego i okrutnego "obrzezania".

W XXI wieku co złośliwsi internauci oskarżają feministki, że zamiast walczyć z realnymi problemami wolą toczyć boje o nieogolone pachy. Między innymi za pomocą memów upowszechnił się również krzywdzący stereotyp feministki jako brzydkiej i niezadbanej kobiety.

Poznańska "Manifa" wypuściła klip pokazujący m. in. masturbację, nieogolone pachy, siedzenie na toalecie oraz pływanie w basenie podczas menstruacji. Video spotkało się z miażdżącą krytyką i zebrało ponad 80% głosów negatywnych. Krytykuję je także inne feministki, gdyż ich zdaniem utrwala tylko nieprawdziwe stereotypy.

- Tak jestem kobietą, zabieram głos w walce o nasze prawa i oburza mnie, to co dzieje się w naszym kraju w ostatnim czasie. Tak, uważam, że kobiety wciąż są zbyt często dyskryminowane. Tak, kopnęłabym kilkoro znanych mi facetów w miejsce, gdzie światło nie dochodzi, bo wkurzają mnie ich szowinistyczne teksty. Tak, żądam równego traktowania, bez oglądania się na płeć i takiej Polski sobie życzę.

 Jednak, czy żeby osiągnąć ten cel musimy tworzyć obraz zaniedbanej babki z ręką w majtkach? - pisze na łamach mamadu.pl Magdalena Woźniak.

Po co powstał klip i co oznacza hasło?

- "Dość kompromisów" jest poznańskim podhasłem Manify, które odnosi się do najróżniejszych kompromisów, na które kobiety (choć nie tylko one) są zmuszone iść, żeby funkcjonować w społeczeństwie - jest to oczywiście jasne nawiązanie do tzw. "kompromisu" aborcyjnego, ale odnosi się również do innych kwestii - do ustępstw, na które idziemy w pracy przyjmując niższą pensję, czy w domu przejmując te obowiązki, które są "bardziej kobiece" (co jest bardzo krzywdzące i ograniczające dla obu płci) - tłumaczy autorka.

Warto zaznaczyć, że różnica w płacach między kobietami i mężczyznami wynosi w Polsce jedynie 10% - to jeden z najlepszych wyników wszystkich krajów członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Powyższe 10% nie wynika jednak w głównej mierze z dyskryminacji, a z kierunków jakie wybierają. 75% osób kończących studia związane z opieką, społeczeństwem i zdrowiem to kobiety. Dla kontrastu, stanowią ledwie 16% informatyków.

Następny artykuł