Faworyt w wyborach na fotel prezydenta Warszawy rezygnuje! ”Kategorycznie nie startuję”

Faworyt w wyborach na fotel prezydenta Warszawy rezygnuje! ”Kategorycznie nie startuję”

W wyborach samorządowych nie wystartuje jeden z faworytów na fotel prezydenta Warszawy. Rezygnuje z walki, zanim się na dobre zaczęła. 

Walka w najbliższych wyborach prezydenckich będzie naprawdę zacięta. Do boju przeciwko Patrykowi Jakiemu, który reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość, stanie Rafał Trzaskowski kandydat Platformy Obywatelskiej. Zjednoczona Opozycja jeszcze nie uzgodniła swojego kandydata. Wiele osób stawiało na osobę związaną z SLD i mowa tu o Ryszardzie Kaliszu. Były poseł z ramienia lewicy był faworytem, jeżeli chodzi o start w wyborach na prezydenta stolicy i deklasował pozostałych kandydatów. W sondażach miał nawet 10 proc. poparcia, czyli najwięcej ze wszystkich kandydatów. Jeszcze w wakacje deklarował, że rozważy swój start, teraz jednak zmienia zdanie. Jak mówi Wirtualnej Polsce, wszystkie opozycyjne partie rozmawiały z nim na temat jego startu, ale osobno, nie próbując wystawić wspólnego kandydata. - Nie startuję. Zajmuję się zupełnie czymś innym. Prowadzę kancelarię adwokacką. Jest mi miło, ze w sondażach jestem tak wysoko bez żadnej kampanii. Nie ma warunków politycznych, możliwości zorganizowania kampanii, i warunków do dobrej kampanii - mówi Ryszard Kalisz.

Brak jedności

Były poseł narzeka również na to, że opozycja nie jest w stanie się zjednoczyć i wystawić wspólnego kandydata w tych wyborach. Mówi, że to swoista wewnętrzna walka. - Nie podoba mi się to, co robi opozycja, bo oni trzymają się nawzajem w szachu i próbują się zaskakiwać. To jest jak debata agrarna – kto kogo do ziemi. Dużo się dyskutuje, ale nie o tym, jak poprowadzić do powrotu Polski na ścieżkę demokratycznego państwa prawnego, ale wśród opozycji trwa walka – kto kogo pokona - ocenia Kalisz. Ryszard Kalisz ocenia, że przez słabość opozycji w walce o fotel prezydenta w Warszawie, władzę może przejąć Prawo i Sprawiedliwość. Źródło: wiadomości.wp.pl
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News