„Familiada” jest jednym z tych programów, bez których telewidzowie nie wyobrażają sobie polskiej telewizji. Jednak legendarny gospodarz teleturnieju ostatnimi czasy pojawia się również w innych produkcjach. Jedną z nich jest show „Lepiej późno niż wcale”, w którym w grupie czołowych postaci można znaleźć właśnie Karola Strasburgera. W ostatnim odcinku gwiazdor w słowach niegodnych dżentelmena dał upust swoim emocjom.

„Familiada” nie skończyła jeszcze swojego telewizyjnego żywota, ale nie przeszkadzało to jej w wypuszczeniu swojej gwiazdy do Polsatu. Konkurencyjna stacja sięgnęła w tym sezonie po format, który dotychczas nie występował w polskiej telewizji.

„Lepiej późno niż wcale” to adaptacja programu, w którym możemy obserwować zagraniczne wojaże czterech gwiazd w podeszłym wieku. W tym jakże zacnym gronie znalazł się nie kto inny jak Karol Strasburger. Rozgłos w ostatnim odcinku przyniosła mu sytuacja, w której zachował się dosyć niespodziewanie.

Fianłowy odcinek „Lepiej późno niż wcale”

„Lepiej późno niż wcale” jest pierwszą próbą przeniesienia do polskiej telewizji międzynarodowego hitu „Better late then never”. Koncepcja programu zakłada wysłanie czterech doświadczonych wiekiem gwiazd w odległy zakątek świata, aby przeżyli po raz pierwszy rzeczy przygotowane dla nich przez producentów.

W ramach pierwszej polskiej edycji telewidzowie mogą obserwować przygody Karola Strasburgera, Piotra Polka, Władysława Kozakiewicza i Krzysztofa Hanke, którzy zostali wysłani do Azji. Ich przewodnikiem po krajach dalekiego wschodu jest Rafał Masny, jeden z założycieli i gwiazd YouTubowego kanału Abstrachuje.

Ostatni odcinek programu rozpoczął się od wizyty Kozakiewicza w szpitalu. Mistrz olimpijski z 1980 roku w skoku o tyczce obudził się z bólem kolana. Niestety lekarze nie mieli dla niego dobrych wiadomości, po badaniu rezonansem stwierdzono u niego uszkodzenie ścięgna. Podczas jego pobytu w placówce zdrowia reszta ekipy udała się nad wodospad Aling Aling. Te niezwykle popularne miejsce stało się dla nich okazją do zmierzenia się z lękiem wysokości. Uczestnicy musieli oddać skok do wody z kilku metrów.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Najbardziej idiotyczne seriale w polskiej telewizji [ZDJĘCIA]

Wszyscy panowie zaliczyli z mniejszymi bądź większymi problemami skoki z 5 metrów. Największym bohaterstwem wykazał się jednak Rafał Masny, który jako jedyny odważył się rzucić do wody z wysokości aż 10 metrów. Po tych karkołomnych wyczynach przyszedł czas na rozmowę z szamanem, która zakończyła dzień pełen przygód.

Wycieńczenie spowodowane wszystkim co przeszli do tej pory dało znać o sobie następnego dnia.

Już nie tylko „Familiada”. Karol Strasburger przeklina na wizji w Polsacie

Nad ranem upust emocjom postanowił dać Karol Strasburger. Słynny prezenter „Familiady” został niespodziewanie obudzony przez odgłosy balijskiej wsi. Jak sam przyznał, zmęczenie i obciążenie psychiczne w końcu dały o sobie znać. Nie miał najmniejszych skrupułów, żeby szczerze przyznać się do tego, co miał zamiar zrobić w tej sytuacji.

– Chciałem zaje*ać koguta – powiedział przed kamerami.

Na szczęście dla zwierzęcia skończyło się tylko na bardzo zdecydowanych słowach. Zapędy Karola Strasburgera skrócił Rafał Masny, który zabrał ekipę programu na polowanie na węże.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Gwiazdy hitowego serialu Polsatu spotkały się w sądzie. Burza w mediach 
  2. Justyna Żyła się załamała. Internauci i tak ją zgnoili 
  3. Jest bohaterem! Nie zgadzał się na cierpienie zwierząt, zrobił dla nich niezwykłą rzecz
  4. Ile zarabia Agnieszka Chylińska? Zarobki gwiazdy to kosmos
  5. Kwaśniewska szczerze o strasznej chorobie. Jest przerażona 

Ich głosy towarzyszą nam od dawna. Niewielu zna ich z wyglądu [ZDJĘCIA]

Zobacz również