Familiada, Strasburger przerwał milczenie
youtube.com tvnpl
Weronika Wasiak - 6 Maja 2020

Widzowie nie mieli pojęcia. Strasburger przerwał milczenie, powiedział, co się wyrabia za kulisami "Familiady"

"Familiada" od lat cieszy się uznaniem w oczach widzów. Mimo to nawet najwięksi sympatycy mogli nie wiedzieć, jak wszystko wygląda za kulisami. Nie mówiła o tym sama produkcja, a nawet prowadzący. Teraz jednak uległo to zmianie, a Karol Strasburger przerwał milczenie.

Teleturniej "Familiada" zadebiutował na ekranie 17 września 1994 roku na łamach TVP2. Od samego początku role prowadzącego dzierży Karol Strasburger, choć jak się okazuje, producenci początkowo typowali na tę posadę Grzegorza Warchoła. Niemniej, przez blisko 26 lat program cieszy oko widzów, którzy ochoczo odgadują odpowiedzi wraz z uczestnikami. Wielu zastanawiało się, jak wygląda powstawanie "Familiady" za kulisami, tym bardziej w tym trudnym dla wszystkich czasie. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości.

Rząd o tymczasowych zwolnieniachNagła decyzja rządu. Chcą wprowadzić "tymczasowe zwolnienia z pracy"Czytaj dalej

Strasburger przerwał milczenie i ujawnił, jak program "Familiada" wygląda za kulisami

W rozmowie z dziennikarzem Faktu Karol Strasbuger postanowił więcej powiedzieć o tym, jak wygląda praca na planie "Familiady" w dobie epidemii koronawirusa. Otwarcie przyznał, że prowadzenie teleturnieju nie sprawia mu już tyle przyjemności, co przed pandemią, bo jak zaznaczył, reżim na planie jest męczący i bardzo wyraźnie odczuwalny.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Na pewno atmosfera w "Familiadzie" jest teraz trochę gorsza. Wynika to chociażby z braku publiczności, która zawsze swoimi oklaskami daje fajne emocje. Bez nich jest pewnego rodzaju pustka. Te wszystkie obostrzenia są bardzo męczące. Trzeba przestrzegać zasad, by uczestnicy stali od siebie dwa metry, sprawdzać, czy nie mają gorączki. Nie można być już tak swobodnym jak kiedyś. Podejść do uczestników, podać im rękę i poplotkować w kulisach. Trzeba pamiętać o dystansie - mówił dla Faktu gospodarz "Familiady".

Mimo stresu wywołanego reżimem Strasburger przyznał, że cieszy się wznowieniem nagrań. Pozwala mu to choć w niewielkim stopniu zapomnieć o trudnej sytuacji i daje cień nadziei, że niebawem wszystko wróci do normy. Jednocześnie zaznaczył, że nie obawia się o swoje zdrowie, co nie oznacza też, że nie stosuje się do zaleceń rządu.

Dzisiaj grzeje:

1. Zakończono akcję poszukiwawczą na jeziorze. Niestety potwierdził się najgorszy scenariusz, z wody wyłowiono ciało

2. Rewolucja w emeryturach. Prezydent właśnie podpisał dokument, który może zmienić wszystko

- Dobrze, że „Familiada” wróciła, bo rozrywka jest ludziom bardzo potrzebna, a w tych czasach to już szczególnie. Wierzę, że wszystko szybko wróci do normalności. Ja się nie boję o zarazki na planie i nie muszę się dodatkowo zabezpieczać. Nie można się z każdej strony zasłonić szybami. Wiem, że w kamerze tego nie widać, ale naprawdę stoję 2 metry od uczestników, choć złudzenie optyczne jest inne - dodał dla Faktu Karol Strasburger.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nie żyje legendarny muzyk. Testy potwierdziły, że był zarażony koronawirusem
  2. Nie żyje słynny olimpijczyk. Taką karierą nie może się pochwalić nikt inny
  3. Wiele osób myliło się ws. Kacperka? Policjant nie pozostawił wątpliwości
  4. Państwo zapłaci każdemu nawet 5000 złotych. Jest jeden warunek
  5. W rocznicę urodzin Wodeckiego Anna Dymna przerwała ciszę. Światło dzienne ujrzał bolesny sekret
  6. Lidl przebił Biedronkę oferującą szynkę za 1,49 zł. Do jutra produkty poniżej 1 zł i wiele okazji

Metamorfoza mężczyznyMówili mu, że jest za brzydki dla panny młodej. Przeszedł tak powalającą metamorfozę, że trudno opisać ją słowamiCzytaj dalej

Źródło: fakt

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News