Lawinowo rośnie liczba uciekinierów szukających schronienia w Niemczech. Uchodźcy przybywają nie tylko z państw afrykańskich i arabskich, ale też z Bałkanów – głównie z Albanii, Kosowa oraz Czarnogóry. Szacuje się, że tylko w 2015 roku do naszego zachodniego sąsiada zawita prawie pół miliona azylantów. To dwukrotnie więcej niż rok temu – dowiadujemy się z materiału TVN24 Biznes i Świat.

Niemcy mówią otwarcie, że nie przyjmą wszystkich uchodźców, większość z nich będzie musiała wrócić do swoich krajów. Każdy z uciekinierów może złożyć wniosek o przyznanie azylu. Mimo że w obecnej sytuacji pozytywne rozpatrzenie takiego wniosku jest praktycznie niemożliwe, do naszych zachodnich sąsiadów przybywa coraz więcej i więcej imigrantów – na czas rozpatrywania wniosku przysługuje im zasiłek w kwocie 143 euro miesięcznie.

Uchodźców jest już tylu, że specjalnie dla nich wyznaczone ośrodki są przepełnione. Niemcy rozstawiają specjalne miasteczka namiotowe dla przybyszy, oczekujących rozpatrzenia wniosku o azyl.

W związku zaistniałą sytuacją w Niemczech narastają nastroje nacjonalistyczne. Dochodzi do serii podpaleń ośrodków dla uchodźców. Prezydent Niemiec Joachim Gauck powiedział, że dochodzi do coraz większej ilości incydentów i zachowań będących wyrazem niechęci do obcych. Niemieccy nacjonaliści próbują zastopować falę imigracji do ich kraju.

Są również w Niemczech grupy społeczne entuzjastycznie nastawione do uchodźców. Organizują oni ceremonie powitania kolejnych grup uciekinierów.

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

ds

Zobacz również