Najnowsza funkcjonalność wprowadzana stopniowo na Facebooku spędza stalkerom sen z powiek. Jeszcze nigdy podglądacze wszelkiej maści nie byli tak blisko ujawnienia się, a to wszystko przez ich nieuwagę. Nowy facebookowy przycisk został przez nich znienawidzony.

Mowa o nowej funkcji, którą ekipa Marka Zuckerberga właśnie wprowadza na Facebooku. Ta nie jest dostępna dla wszystkich użytkowników, ale jeśli już ktoś ją ma – raczej nie jest zadowolony z jej działania. Chodzi o przycisk, dzięki któremu „komunikacja ma być jeszcze łatwiejsza”, jak zapewnia szef Facebooka.

Chodzi o przycisk „hello”, który pojawił się już u niektórych użytkowników. Ten mieści się obok przycisku „dodaj znajomego”. Zuckerberg postanowił wprowadzić go w miejsce „zaczepek”, które praktycznie nie przyjęły się na portalu. Stalkerzy i wszelkiej maści podglądacze są jednak załamani.

Wszystko przez niemały rozmiar przycisku i jego umiejscowienie. Internet już roi się od wyznań, jak to ktoś przeglądający potajemnie profil swojej sympatii albo osoby nielubianej wcisnął „hello” i zaczął przypadkiem konwersację. Jednym z dobrych przykładów, jak bardzo wkopać się można przez omyłkowe wciśnięcie przycisku, jest historia Sophie z USA. Będąc w pracy, przypadkiem zaprosiła do rozmowy swojego szefa, który zabronił jej przeglądać Facebooka. Jak komentuje „jeszcze nigdy tak bardzo nie chciała umrzeć”.

Zobacz również