Zapadł wyrok w sprawie Ewy Tylman. Kto zabił 26-latkę?

Zapadł wyrok w sprawie Ewy Tylman. Kto zabił 26-latkę? Źródło: youtube.com/N1ED1EGETYCZNE

Ewa Tylman zmarła 3,5 roku temu. To jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Polsce, w której nadal jest wiele niewiadomych. Dzięki pracy śledczych zapadły kolejne wyroki w sprawie. Wiemy, czy Adam Z. jest winny zbrodni.

Ewa Tylman zaginęła 22 listopada 2015 roku w Poznaniu. Od razu zostało nagłośnione jej tajemnicze zniknięcie, dzięki czemu osoby uczestniczące w poszukiwaniach miały nadzieję na szybkie znalezienie kobiety. Niestety, sprawa skończyła się tragicznie i zaczęło się szukanie winnych. Postać Adama Z. wzbudza wiele wątpliwości i jest nadal na świeczniku.

Ewa Tylman została zabita przez Adama Z.? "Zaczęła uciekać"

W zaginięciu Ewy Tylman dużą rolę grał alkohol. Ona i Adam Z. wyszli z imprezy integracyjnej. Wracali w kierunku Placu Bernardyńskiego, a tragiczne wydarzenie miało miejsce koło mostu Rocha. Ślad po Ewie się urwał i nie poradziły sobie z tym nawet psy tropiące. Adam Z. przedstawił swoją wersję wydarzeń.

Podczas eksperymentu procesowego w świetle kamer mężczyzna zeznał jedynie, że kobieta wyrwała mu się i uciekła w stronę rzeki Warty. Gdy śledczy dopytywali, czy stawiała opór podczas spaceru i dopytywali o szczegóły, ten odpowiedział jedynie, że nie może odpowiedzieć na pytanie, bo "wszystko, co powiem, może być po prostu użyte przeciwko mnie".

Co stało się nad rzeką? Adam Z. opowiada

Monitoring nie zarejestrował wydarzeń, które miały miejsce nad Wartą, dlatego śledczy bazowali na zeznaniach oskarżonego. Powiedział, że nie wepchnął jej do wody, a Ewa prawdopodobnie spanikowała, bo myślała, że Adam chce czegoś więcej.

Pokazał, w którym miejscu zsunęła się do wody i że nie ratował jej, bo był w szoku. "Byłem w stresie. Chciałem jak najszybciej stąd odejść" - zeznawał.

Odszedł więc w stronę stacji benzynowej, skąd wykonał 2 telefony. Po feralnej nocy przechodzień znalazł dowód osobisty Ewy na przystanku autobusowym. Wiele osób uważało, że spanikował i próbował zacierać po sobie ślady.

Adam Z. zmieniał wersje wydarzeń

Problemem jest głównie to, że oskarżony zmieniał wersje - raz mówił, że to był wypadek, a raz, że ją zabił - nieprzytomną wepchnął do rzeki. Przez to, że zwłoki Ewy Tylman znalazły się w rzece dopiero po 9 miesiącach było wręcz niemożliwe zbadanie bezpośredniej przyczyny śmierci i ustalenia toku wydarzeń. Patolodzy uważają, że dziewczyna żyła wpadając do rzeki.

Oskarżony rzeczywiście jest niewinny?

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W lutym 2017 roku Adam Z. został oskarżony o zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Oskarżony wielokrotnie zeznawał, a sąd na podstawie dostępnych dowodów 2 tygodnie temu wydał w końcu wyrok - Adam Z. jest niewinny śmierci 26-letniej dziewczyny. Materiał dowodowy nie był wystarczający, by oskarżyć go o zabójstwo.

- Spodziewałem wszystkiego, ale nie uniewinnienia. Przynajmniej 3 lata za nieudzielenie pomocy i za to, że skierował na inne tory śledztwo. Mówię wam, że mam zemstę w głowie. Jeśli nikt tego nie chce zrobić, no to kto ma to zrobić? To ludzie będą za chwilę sami wymierzać sprawiedliwość - po usłyszeniu wyroku powiedział zdenerwowany ojciec, Andrzej Tylman.

  1. Gienek Loska walczy o życie! Lekarze podali przerażające informacje. Fani nie mogą wyjść z osłupienia. To straszne
  2. Okropna i druzgocąca tragedia w życiu Macieja Kurzajewskiego. Dziennikarz TVP stracił najważniejszą osobę w swoim życiu
  3. Prorok z zagranicy przeraził Polaków. Zapowiada nagłą zagładę milionów ludzi, wkrótce ma wydarzyć się najgorsze
  4. Nadchodzi prawdziwa groza. Nawet tragedie i katastrofy z wizji Jackowskiego są mniej przerażające
  5. Wiatr 80 km/h uderzy w Polskę! Potężne burze i alerty IMGW już dzisiaj
  6. Szokujący zwrot z rana. Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka

Źródło: Polsat News

Następny artykuł