Kopacz grzmi na Kaczyńskiego. "Mówię jako lekarz i pediatra"

Kopacz grzmi na Kaczyńskiego. "Mówię jako lekarz i pediatra" Źródło: screen Rzeczpospolita TV

Ewa Kopacz i Małgorzata Kidawa-Błońska odniosły się do słów Jarosława Kaczyńskiego na temat edukacji seksualnej, propagowanej zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Posłanki PO zarzucają Kaczyńskiemu bycie fałszywym obrońcą dzieci i konfrontację PiS ze środowiskami LGTB.

Była premier Ewa Kopacz wystąpiła dziś w Sejmie z przesłaniem do Jarosława Kaczyńskiego. W polityce "grzeją" wciąż słowa szefa PiS, który niedawno wyraził osobiste zdziwienie lekturą wytycznych WHO co do seksualności małych dzieci. 

Ewa Kopacz apeluje do Jarosława Kaczyńskiego: "Proszę nie używać dzieci jako panaceum na pańskie problemy"

- To nie jest wychowanie, to jest właśnie socjotechnika mająca zmienić człowieka. W jej centrum jest bardzo wczesna seksualizacja dzieci. To jest nie do uwierzenia, nie mogłem w to uwierzyć, ale to ma się zacząć w okresie 0-4, czyli od urodzenia do czwartego roku życia - komentował lider PiS.

Tymi słowami lider PiS zaangażował sejmową opozycję. Posłanki Ewa Kopacz i Małgorzata Kidawa-Błońska odniosły się do komentarza Kaczyńskiego w dzisiejszym wystąpieniu przez dziennikarzami. 

- Chcę zaapelować i powiedzieć: panie Kaczyński, mówię to ja, Ewa Kopacz. Jako pediatra i matka. Proszę nie używać dzieci jako tarczy tej kampanii, proszę dzieci nie używać w tej kampanii jako panaceum na pańskie problemy po to, żeby je przykryć - mówiła była premier, nadmieniając, że sam Kaczyński ucieka w ten sposób od spraw na które ma realny wpływ.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (klub PO-KO) dodała, że już małe dzieci powinny być uczone podstaw rozróżniania np. złego i dobrego dotyku.

- Potrzebne są rozmowy w szkole o tolerancji, o szacunku dla innych ludzi. Zapominamy, że w Polsce w naszych szkołach niestety jest coraz więcej samobójstw - mówiła Kidawa-Błońska, cytowana przez Dziennik.pl.

Zaznaczyła, że nie pomaga w tym atmosfera konfliktu, jakże bliska partii rządzącej. 

- PiS zawsze potrzebuje wroga. W poprzedniej kampanii wyborczej głównym wrogiem byli uchodźcy. W tej kampanii wymyślił nowego wroga, osoby o innej orientacji seksualnej - dodała.

W imieniu PiS do sprawy odniosła się jako pierwsza Beata Mazurek, rzeczniczka partii. W przytoczonym wpisie na Twitterze pyta Kopacz i Kidawę-Błońską wprost o stosunek do standardów WHO. Na dowód przytacza zdjęcie okładki z podręcznika według norm WHO.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Panie Kopacz i Kidawa chcą merytorycznych argumentów więc proszę: czy chcecie wprowadzić w szkołach nauczanie wg wytycznych WHO? Czy jeśli rodzice się na to nie zgadzają, to tak jak mówi p.Pitera, będziecie sugerować dziecku zmianę szkoły? Konkretne pytania. Czekamy na odpowiedź - napisała. 

W zakreśleniu wytycznych dla dzieci w wieku 4-6 lat czytamy m. in. o "radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, czy masturbacji we wczesnym dzieciństwie".

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. Kim jest brat Michała Szpaka? To prawdziwy przystojniak!
  2. Joanna Liszowska z mężem. To wpływowy i bogaty biznesmen ze Szwecji
  3. "Nie da się upaść niżej". Skandaliczny materiał TVP O Dulkiewicz
  4. Była żona wyrzuconego z TVN gwiazdora przerywa milczenie. Doszczętnie go skompromitowała
  5. Straszna historia gwiazdora Polsatu. Popełnił samobójstwo przez aktorkę

źródło: Dziennik

 

Następny artykuł