Ewa Chodakowska jest jedną z najbardziej znanych, polskich trenerek, której życie śledzą miliony Polaków. Kobieta lubi od czasu do czasu ostro skomentować swoje przeciwniczki w walce o status najpopularniejszej Polki, a tym razem celem stała się Lewandowska. Wiadomo, że kobiety za sobą nie przepadają, uwaga była więc miażdżąca. 

Ewa Chodakowska jest najpopularniejszą polską trenerką fitness, którą w mediach społecznościowych śledzą miliony Polek i Polaków. Tak wielka popularność wiąże się również oczywiście z ogromną odpowiedzialnością, bowiem jej zdaniem sugerują się tysiące ludzi. Tymczasem kobieta znana jest z tego, że od czasu do czasu lubi dogryźć publicznie którejś ze swoich rywalek w konkursie o miano najpopularniejszej polskiej celebrytki. Tak stało się również tym razem, a celem ataku została Anna Lewandowska – powszechnie wiadoma jest niechęć tych dwóch pań do siebie, dlatego też atak był wyjątkowo ostry i kąśliwy.

Lewandowska krytykowana za „kalendarz motywacyjny”

Anna Lewandowska jest postacią, która zaistniała w polskich mediach zalewie w ciągu kilku dni. Z nieznanej, choć utytułowanej karateczki stała się znaną celebrytką, której życie śledzą miliony osób. Z pozoru wydaje się to spełnieniem marzeń, trzeba jednak pamiętać, że wszystko ma swoje minusy – w tym wypadku największym okazała się zawiść innych gwiazd, których pozycję kobieta podkopuje, co z czasem zawsze prowadzi do konfliktów.

Niedawno Lewandowska wydała kalendarz motywacyjny, który zawierał całą galerię jej prywatnych zdjęć z mężem oraz tzw. „złotych myśli”. Jak łatwo się domyślić, natychmiast pojawiły się głosy krytyki, które dotyczyły zdjęć. Zdaniem fanów miały być one zbyt „przekombinowane” i całkowicie nienaturalne. Po czasie okazuje się jednak, że nie tylko internautom wydaje się, że z kalendarzem coś jest nie tak… i nie jest to praca grafika.

Ewa Chodakowska ostro o Lewandowskiej

Ewa Chodakowska znana jest z tego, że od czasu do czasu lubi ostro skrytykować którąś ze swoich „branżowych przeciwniczek” w drodze do zdobycia miana najpopularniejszej Polki. Tym razem wybór padł na Lewandowską, z którą Chodakowska szczególnie się nie lubi. Kobieta postanowiła wydać swój kalendarz, tylko że w wersji bez zdjęć na okładkach.

– Sama chciałabym korzystać z tego kalendarza, bo środek jest mega funkcjonalny, no ale żeby chodzić ze swoją podobizną pod pachą, żeby wyciągać na spotkaniu kalendarz ze swoim zdjęciem na okładce, no trochę obciach. Zatem jest neutralnie – opowiadała kobieta.

Ciężko jest przegapić fakt, jak bardzo celny jest to przytyk wymierzony w kierunku Lewandowskiej, jednak Ewa niczego oficjalnie nie przyznała. Dodała jedynie, że „dostała przesytu swojego wizerunku” i stąd też decyzja o okładce w dwóch kolorach: białym oraz czarnym, bez żadnych zdjęć.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Była żona Millera Jr oskarża jego partnerkę. Bardzo mocne zarzuty
  2. PiS się doigrał. KE podejmuje działania wobec Polski
  3. Jackowski widział przyszłość Kaczyńskiego. Wielu się załamie

Jakim autem jeździ Mucha? Szczęka opada! Samochody znanych Polek [ZDJĘCIA]


15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

Zobacz również