Europejska awantura z udziałem Polaków. W ruch poszły koktajle Mołotowa (foto)

Europejska awantura z udziałem Polaków. W ruch poszły koktajle Mołotowa (foto) Źródło: źródło: wikimedia.org

Belgowie byli przerażeni, gdy agresywne grupy Polaków rzuciły się sobie do gardeł. Nikt nie chciał wtrącać się między nie. Porachunki między nimi były tak zaciekłe i brutalne, że nawet policja nie dała rady opanować walczących grup. Kiedy było już po wszystkim, okolica wyglądała jak po prawdziwej wojnie.

Zdarzenie miało miejsce w dzielnicy Antwerpii - Borgerhout. Tam w jednej z kawiarni trwała zabawa sporej grupy Polaków. Nagle doszło jednak między nimi do spięcia i wszyscy podzielili się na dwie grupy. Z minuty na minutę sytuacja między nimi stawała się coraz bardziej napięta. W końcu przenieśli się przed lokal, gdzie rozgorzało piekło. Szybko wezwano na miejsce policjantów, by uspokoili walczących ze sobą Polaków. Bezskutecznie - obie grupy szybko rozbiegały się w obliczu nadjeżdżającej policji, a gdy funkcjonariusze oddalali się, ci znów zaczynali walkę. Trwało to około 3 godziny. Końcówka walki była szczególnie zaciekła, ponieważ to wtedy w ruch poszły koktajle Mołotowa. Ich użycie zdewastowało okolicę - elewacja pobliskiego budynku została zniszczona, spłonął doszczętnie jeden samochód, a drugi uległ częściowemu uszkodzeniu. Po bitwie policjantom udało się złapać tylko jedną osobę. Nikt z biorących udział w walce nie zgłosił się ani do szpitala, ani na komisariat. Jak powiedział wściekły burmistrz Antwerpii, Bart De Wever, takie zachowanie jest po prostu oburzające. Podkreślił, że wszyscy uczestnicy walk zostaną złapani i odpowiedzą za swoje czyny.  - To niedopuszczalne. Złapiemy i ukarzemy wszystkie osoby odpowiedzialne za szkody. Chcę, by było jasne: szacunek dla innych jest podstawowym wymogiem, aby należeć do naszej społeczności - powiedział burmistrz.

źródło: twitter.com/gva źródło: twitter.com/HLN_BE źródło: twitter.com/Marnik Aerts źródło: wp.pl Następny artykuł