Łzy napływają do oczu. Tak rodzice zmarłych nastolatek z Koszalina dowiedzieli się o tragedii

Łzy napływają do oczu. Tak rodzice zmarłych nastolatek z Koszalina dowiedzieli się o tragedii Źródło: fot.youtube.com/KoszalinInfo

Escape Room w Koszalinie, który spłonął w piątkową noc 4 stycznia 2019 roku pochłonął życie pięciu ofiar. Dowiedzieliśmy się w jakich okolicznościach rodzice ofiar dowiedzieli się o tragicznych wydarzeniach. To wyciska z oczu łzy nawet najtwardszym jednostkom. 

Escape Room w Koszalinie jest obecnie najważniejszym tematem w krajowych mediach. Dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się przez nieuwagę właścicieli przybytku wstrząsnęły całą opinią publiczną w Polsce. Mało kto jednak w zamieszaniu mówi, jak wyglądały reakcje rodziców zmarłych kobiet.

Escape Room w Koszalinie. Dramatyczne wydarzenia na oczach rodziców

Okazuje się, że rodzice dziewczyn, które zginęły w koszalińskim escape roomie byli obecni na miejscu rozgrywającego się koszmaru. Przez ponad godzinę patrzyli, jak płomienie trawią budynek i nie mogli dostać żadnej informacji dotyczącej stanu zdrowia swoich bliskich pomimo tego, że działająca na miejscu straż pożarna była świadoma poniesionych strat. O tragicznych doniesieniach, jeden z ojców zmarłych dziewczyn dowiedział się całkowicie przypadkowo. Strażak, który działał na miejscu pożaru przekazał mediom tragiczne informacje wcześniej, niż rodzicom czekającym na informację. Rozmowę funkcjonariusza z kamerami przechwycił zrozpaczony mężczyzna, który zaczął zadawać stek pytań strażakowi. - Co, nie żyją dzieciaki? Żyją? Jak nas można tak traktować. Od godziny coś się dzieje. Nikt nam nie chce udzielić informacji - zagadywał zrozpaczony mężczyzna.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Koszalin pogrążony w żałobie

W momencie, w którym rodzicie dowiedzieli się, co właściwie się wydarzyło, rozpłakali się i wpadli w wielką histerię. Bliscy zmarłych zostali szybko otoczeni pomocą psychologiczną, a prezydent miasta ogłosił żałobę na terenie całego Koszalina. W tym roku, mieszkańcy miasta nie doświadczą także tradycyjnego orszaku Trzech Króli, który od wielu lat był wizytówką Koszalina. W zamian tego odbędą się uroczystości żałobne, które będą prowadzone przez biskupa Edwarda Dajczaka. - Ta niewyobrażalna tragedia nie pozwala nam na radosne świętowanie. Chcemy również i w taki sposób wyrazić naszą solidarność z tymi, którzy cierpią. 6 stycznia o godz. 12 w koszalińskiej katedrze będę sprawował Mszę św. w intencji ofiar i ich rodzin. Po Eucharystii przejdziemy na plac przed ratuszem na chwilę wspólnej modlitwy. - napisał duchowny.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Kinga Rusin przerażona. Życie jej córki zagrożone
  2. Zenek przerywa milczenie ws. syna! Podjął ostateczne kroki
  3. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
  4. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
  5. Ile zarabia Kinga Rusin? Zarobki są naprawdę imponujące
Następny artykuł